24 obserwujących
365 notek
153k odsłony
553 odsłony

To nie polska polityka jest nieodpowiedzialna, lecz...

Wykop Skomentuj4

image


Polską politykę ogarnął kompletny chaos. Nie szukajmy przyczyn tego tam, gdzie ich nie ma. Ten zewnętrzny chaos jest EMANACJĄ wewnętrznego chaosu. Żaden kolejny dzień nie przynosi, nie przyniesie - bo nie może - wyplątania. Z każdym dniem jest gorzej - tak musi być. Bo logiką popędów jest nieskończone generowanie samoniszczących labiryntów. Szamotanina to ideał popędów. Zaplątujesz się, giniesz w labiryncie, który sam generujesz. Im bardziej się szarpiesz i szamoczesz, tym bardziej zaciskają się na tobie więzy twych żądz i popędów.

Jeden z komentarzy internautów trafnie ujmuje pewne sprawy, które większość z nas boi się nazwać po imieniu: 


"Zabawne są te próby racjonalnego tłumaczenia działań Kaczyńskiego. To doszukiwanie się drugiego dna, sensu, geniuszu itp. A wyjaśnienie jest prostsze.Kaczyński jest węzłowiskiem kompleksów, kompleks wykształcenia, urazy z dzieciństwa w relacjach z rówieśnikami. On właściwie jest takim dużym dzieckiem, które pragnie akceptacji i poważania, stąd to jego ciągłe "wiem ale nie powiem" czy oskarżanie innych publicznie o rozliczne zbrodnie, czy takie dziecinne skarżenie się jaki to ja jestem biedny i niedoceniony. Kaczyński jest poza wszelką klasyfikacją, jest osobliwością samą w sobie, działającą na zasadzie popędów. To bardzo inteligentny, ale jednak paranoik."





I

1.

Nie ukrywam, że z czterech postaci polskiej polityki, które wymieniłem w końcu części pierwszej poświęcę obecnie gros rozważań Jarosławowi Kaczyńskiemu. Histrioniczne zaburzenie osobowości J.Palikota nie jest zbyt ciekawym obiektem dla badacza meandrów linii granicznej (borderline) między zdrowiem a patologią. A.Macierewiczowi poświęciłem w ostatnich miesiącach jedną notkę - na razie starczy. L.Wałęsa to przypadek sam w sobie, swego rodzaju folder biura podróży możliwych mikstur przeróżnych zaburzeń rozłożonych malowniczo na podłożu integracji prymitywnej (termin prof. K.Dąbrowskiego) i jeśli zasługujący na opisanie, to raczej w kilku tekstach, czy też małej broszurze.

Opisanie psyche J.Kaczyńskiego najlepiej zacząć od… Jarosława Gowina. Nie dlatego, iżby jego ostatnie anse i kogucie kontredanse miały nieść ze sobą jakiś wymiar istotny, czy też, jakby chciał sam zainteresowany - bohaterski. Nie. Inna mnie rzecz od wielu miesięcy interesuje spośród wypowiedzi p.Jarosława G. Chodzi o sławetną diagnozę cynizmu J.Kaczyńskiego: "Jarosław Kaczyński to najbardziej bezwzględny człowiek w polskiej polityce. Cynik stuprocentowy." Nie sposób przecenić tego stwierdzenia faktu. To już przeszło do historii. Ostatnie wydarzenia związane z pandemią przyniosły wiele innych prób diagnozy ekscentrycznej mentalności i psyche jednoosobowego władcy Polski. Sytuacje graniczne sprzyjają krystalizacji poglądów i postaw oraz zmuszają ludzi do - mówiąc słowami A.Camusa - pokazania, czy większa część ich ukrytej jaźni zasługuje na podziw, czy na pogardę. J.Kaczyński utracił w tych trudnych chwilach zdolność do kontrolowania obrazu siebie, jaki chciałby podtrzymywać w niezbyt wnikliwych obserwatorach.

Chodzi, oczywiście, o wywiad dla radia RMF FM i o wypowiedź: “Dziś kampania jest prowadzona. Głównie w internecie, ale nie tylko w internecie. W mediach, są konferencje prasowe. Powtarzam - jeszcze raz i to naprawdę jest odpowiedź poważna - najwięcej stracił w tej chwili prezydent. To prezydent najwięcej ryzykuje, kandydując w wyborach dziesiątego” - ocenił Kaczyński. Wypowiedź ta była tak niewiarygodna, że wielu zwolenników PIS-u przeżyło szok i nie było w stanie uwierzyć, że w takiej formie padła. Padła. I padł mit ojca narodu i obrońcy demokracji. W tym momencie pomyślałem ,że trzeba spróbować opisać tę mentalność, tę konstrukcję psychiczną, tak oderwaną od rzeczywistości (”kampania trwa”, “najwięcej traci A.Duda”), tak obojętną na los swego ludu (”Jestem przekonany, że w tej chwili nie ma żadnych przesłanek, do tego, by wprowadzić stan klęski żywiołowej, czyli ten najsłabszy ze stanów nadzwyczajnych, a tylko wtedy wybory mogą być odwołane”). Oczywiście dla wnikliwych, ponadpartyjnych obserwatorów zachowania Prezesa w podobnym typie były widoczne od kilkunastu lat, wystarczy wspomnieć porzucenie “tematyki smoleńskiej”, po tym, gdy doprowadziła do sukcesu w wyborach i spełniła tym samym swoje zadanie, albo zaprzeczenie swoim własnym słowom w ocenie wet A.Dudy, ponieważ sytuacja kampanijna wymagała zasymulowania zgody z kandydatem. Przykłady osobliwości mentalności Prezesa już kilkanaście lat temu trafnie opisywali T.Terlikowski, prof. J.Staniszkis, gdy mówili o ewidentnie instrumentalnym wysługiwaniu się religią katolicką przez J.Kaczyńskiego. Tegoroczne zrzucenie maski jednak zaskoczyło wszystkich. Gdy wyciekło, że nawet premier i minister zdrowia (sic!) musieli pielgrzymować do JK, by starać się uprosić jedynowładcę o przesunięcie wyborów i że dalej miał to za nic (w czas pandemii opinię ministra zdrowia...!) i tupnął nogą - to wiedziałem, że sprawa stała się poważna i trzeba, by ludzie się dowiedzieli o tym, co kieruje tym człowiekiem, który mocą demokracji i słabością elit kieruje naszymi losami.

Wykop Skomentuj4
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale