Todd Hayen
Kopnij mnie
[Todd Hayen jest zarejestrowanym psychoterapeutą praktykującym w Toronto, Ontario, Kanada. Posiada doktorat z psychoterapii głębokiej oraz tytuł magistra studiów nad świadomością.]

"Pamiętacie prymitywny dowcip z przyklejeniem kartki papieru na plecach frajera (czyli bezbronnej niewinnej osoby) z napisem KOPNIJ MNIE? Może jesteś z pokolenia, w którym nastolatki nie robiły takich rzeczy.
Nigdy nie podobał mi się ten pomysł. Biedak z napisem na plecach szedł szkolnym korytarzem w towarzystwie gradu śmiechu i chichotów.
Kilku bezczelnych palantów naprawdę by go kopnęło. Szedł tak dopóki nie zorientował się, że ma tabliczkę przypiętą do pleców.
Pewnego dnia zobaczyłem samotnego zamaskowanego kolesia idącego ulicą i kiedy mnie mijał, miałem ochotę kopnąć go w tyłek. Teraz jestem więc po drugiej stronie tego buta – stałem się łobuzem, którego niemożebnie wkurza facet noszący napis „Kopnij mnie” nie na plecach, ale na twarzy.
Do tego doszło. Przynajmniej w moim przypadku.
Na początku maski były przerażające, potem były środkiem do ukazania bezmaskowych jako „złych i samolubnych” i w efekcie tej etykietki do poddania ich ostracyzmowi. Teraz, przynajmniej dla mnie, maski są oznaką głupoty, bezmyślności a także egoizmu. Ludzie powinni być mądrzejsi niż sterowana maskowa mimikra. To ciekawe, jak zmieniła się fala; ci, którzy nadal noszą maski, są teraz negacjonistami nauki, nie my.
„Kopnij mnie”,krzyczy maska, „Jestem kretynem”.
Dlaczego nie mogę po prostu odpuścić? Żyjemy przecież w wolnym społeczeństwie (cóż, to jest dyskusyjne), dlaczego nie mogę po prostu zaakceptować tego, że ludzie decydują się na noszenie masek? Czy to naprawdę różni się od tego, że ktoś decyduje się na noszenie płaszcza w maju, bo irracjonalnie boi się przeziębienia? Tak, różni się...
Po pierwsze, noszenie maski, kiedy istnieją miliardy badań, które mówią, że nie zapobiega ona infekcji wirusowej, jest rzeczywiście oznaką ignorancji. W związku z tym jesteśmy otoczeni przez wielu ignorantów (nie wiem, gdzie mieszkasz, mój Czytelniku, ale maski są nadal bardzo widocznym elementem garderoby w Kanadzie).
Otaczanie się ignorantami jest raczej niepokojące. Oczywiście, gdyby nie nosili masek, jak to było w czasach innych niż Covid, nadal byliby ignorantami, po prostu byśmy o tym nie wiedzieli. Myślę, że jedną z rzeczy, która sprawia, że ludzie tacy jak ja są nerwowi, jest uświadomienie sobie, jak wielu naprawdę ignorantów tworzy populację.
Ale czy to nie jest wyciąganie pochopnych wniosków? Czy ludzie czują się niekomfortowo w towarzystwie jakiejkolwiek „innej” osoby? — frajera, społecznie dysfunkcyjnej, autystycznej, czarnej, autochtonicznej?
Dokładnie tak.
Ale czy naprawdę ja wychodzę tu na bigota, a nie facet w masce? Nie, bo jest w tym owczym pędzie zamaskowywania się coś więcej niż bycie ignorantem, głupcem lub po prostu dziwakiem.
Uważam, że istnieje społeczna odpowiedzialność za zachowanie naszego człowieczeństwa w nienaruszonym stanie. I uważam, że podporządkowywanie się kłamliwej władzy, a przez to wyrządzanie szkody samej istocie bycia człowiekiem, jest uchylaniem się od tej odpowiedzialności.
To nie jest kwestia wyboru, tak jakby maska była rzeczywiście modą lub osobistym wyborem, jaki mamy jako wolni obywatele w wolnym społeczeństwie. W rzeczywistości jest zupełnie odwrotnie. Ludzie, którzy noszą maski, ponieważ rząd fałszywie przymusi ich strachem do ich noszenia, nie dokonali wolnego wyboru, to wymuszona zgodność. Gdyby ludzie wiedzieli, że chodzenie z odkrytą twarzą nie jest niebezpieczne, nie nosiliby masek.
Dlaczego jest to atak na człowieczeństwo, na ludzkość? Istoty ludzkie, aby właściwie socjalizować się, potrzebują wskazówek z wyrazu twarzy. Wszyscy słyszeliśmy opowieści i historię masek używanych do karania więźniów. Internet jest zawalony zdjęciami więźniów przetrzymywanych w Guantanamo Bay w maskach. Powszechnie wiadomo, że noszenie masek nie tylko blokuje sygnały społeczne, ale także upokarza i zabija duszę.
Jako psycholog doskonale zdaję sobie sprawę z tych dehumanizujących skutków. Konsekwencje są subtelne, ale mogą być katastrofalne. Te okropne skutki obserwujemy przede wszystkim u dzieci, które są w trakcie rozwijania swoich umiejętności społecznych i relacji międzyludzkich. Raporty naukowe pokazują ogromne spadki IQ u dzieci, które urodziły się podczas „pandemii” Covida, a także tych, które przez nią przeszły.
Jest to najprawdopodobniej spowodowane wieloma rzeczami, w tym noszeniem masek przez cały dzień w szkole.
Czas szkolny to czas, w którym odbywa się jeden z najważniejszych aspektów edukacji dziecka: jak być człowiekiem wśród innych ludzi. W ich młode mózgi został wdrukowany intensywny strach przed samym istnieniem w świecie. Ciągłe noszenie i obserwowanie, jak inni noszą te maski, są wyraźnym wyzwalaczem tej nieufności i ogólnego strachu przed życiem.
Nie przejdą tego jak choroby, jak wielu ludzi sobie wyobraża. Zostanie to w nich zapisane na całe życie. To leseferystyczne traktowanie dzieci jest prawdopodobnie głównym powodem, dla którego chcę kopnąć tego głupca w masce w tyłek.
Właśnie dlatego noszenie masek to nie tylko osobisty wybór, to brak szacunku dla ludzkości, dla naszego człowieczeństwa i atak na każdego, kto rozumie, że wszystko to zostało zaprojektowane, aby nas złamać poprzez nienawiść, gniew, i niecierpliwość. Noszenie maski w dzisiejszych czasach to milcząca zgoda na bezsensowne niszczenie ludzkości. Tak, to jest aż tak poważne.
Więc to ja jestem łobuzem, ale myślę, że mam lepszy powód, by być łobuzem niż łobuzy na placach zabaw z naszego dzieciństwa. Mój gniew opiera się na rzeczywistości i konfrontacji z bardzo realnym niebezpieczeństwem. Zamaskowani ludzie rzeczywiście prowadzą nas wszystkich do komory gazowej.
Muszą się obudzić i wziąć odpowiedzialność za bezpieczeństwo i zdrowy rozwój naszych dzieci, a także zdrowie i dobre samopoczucie innych, z którymi dzielą tę planetę, i przestać rozdzierać tkankę naszego człowieczeństwa. To coś więcej niż maska.
Źródło: https://off-guardian.org/2022/12/17/kick-me/



Komentarze
Pokaż komentarze (1)