Wszystko po staremu. Armia izraelska realizuje swoją misję pokojową (zapewnia wieczny spoczynek i pokój). Rasiści atakują Pietrzaka. Salonowi kapusie bronią Pietrzaka i ostro zwalczają... kapowanie :).
Polskę spotkało kolejne przekleństwo (po wieloletnich rządach MM) - marszałkowanie Hołowni i sam fakt, że taka "partia" ma znaczny wpływ na polską politykę. Hołownia to taki polski Zełenski. Czyli błazen z praktyką sceniczną sterowany przez starszych i mądrzejszych z tego samego trockistowskiego gniazda za oceanem.
Braun rozebrał wszystkich do bielizny. Wrzucamy odczynnik Brauna i wszystkie obce elementy zabarwiają się na czerwono albo niebiesko :). I mamy ich jak na dłoni.
Niezwykle stresujący dla światowej psychofinansjery okres świąt Narodzin Jezusa Chrystusa dobiegł końca. Zresztą i tak był on zastępowany grubym facetem w czerwonym kostiumie oraz hucznym "świętem" zmiany kartki w kalendarzu.
Kretynizacja polskiej sfery społecznej postępuje w zastraszającym tempie. Nie rozumie się najprostszych komunikatów mówionych i pisanych (por. Braun, Pietrzak). Nie odróżnia się mowy zależnej od niezależnej. Rozumienie takich form wypowiedzi jak ironia, parafraza, persyflaż, groteska - to himalaje wysiłku dla polskich celebrytów, dziwkikarzy telewizyjnych, polityków. Bolszewickie odmóżdżenie jednoczy naród. Ponad, czy raczej pod podziałami.
Aby ułożyć sobie w całość uderzenia ostatnich tygodni trzeba obejrzeć 3 klipy:


Komentarze
Pokaż komentarze (6)