14 obserwujących
100 notek
67k odsłon
422 odsłony

Partyjniactwo, Konfederacja, PIS i polskość

Wykop Skomentuj18

MOTTO 

"Zanim zgłosimy akces trzeba pilnie badać

kształt architektury rytm bębnów i piszczałek"


"To wcale nie wymagało wielkiego charakteru

mieliśmy odrobinę niezbędnej odwagi

lecz w gruncie rzeczy była to sprawa smaku

Tak smaku

który każe wyjść skrzywić się wycedzić szyderstwo"

[Zbigniew Herbert - Potęga smaku]



Trwają dywagacje o minionych wyborach i o przyszłych. O kształcie przyszłej sceny politycznej  w Polsce. Jak to z dywagacjami, jedne sensowne, inne mniej. Taka dyskusja trwa też pod notką 

https://www.salon24.pl/u/karakanmobile/959553,co-zepsula-konfederacja 

Sporo trafnych uwag, bo poprawiać zawsze jest co. ciekawie ktoś napisał, że łatwo się wymądrzać, ale gdyby była łagodniejsza Konfederacja, to zdobyłaby mniej niż 4,5%. I że to, co zdobyła to było maksimum w danych warunkach. Jak też tak sądzę. Kwestia sfałszowania wyborów - nikt z Konfederacji tym się nie usprawiedliwia. Ale powinni się zastanowić ci zwolennicy PIS-u, co nie widzą otwartości systemu wyborczego w Polsce. Pewnie nie oglądali tego klipu: 

https://www.youtube.com/watch?v=-ig7pilF6EM&t=11s

Zresztą sam najwyższy autorytet tych podśmiewających się z możliwości fałszu - czyli prezes - parę lat temu twierdził, że na pewno były wtedy sfałszowane. Więc jak to drodzy wyznawcy prezesa? Albo są możliwe do sfałszowania w każdym momencie, albo nie. Tertium non datur. Jeśli coś może być zrobione w jakimś czasie, może być zrobione w każdym czasie. Ale to tylko dygresja. Choć istotna, bo pojawia się pytanie, dlaczego PIS nie chciał uporządkować i uszczelnić systemu wyborczego? 

Ważniejsze są inne pytania i wątki. 

Na początek tzw. kwestia Korwina (ew.Jakubiaka). Oczywista sprawa, że nie powinno go być w poważnej partii narodowej (narodowo-wolnościowej). Co o nim i o jego kręgu sądzę napisałem w tekście o Miriam Shaded. Jak mówią narodowcy, to już dziadek, więc wkrótce zejdzie ze sceny. Podejrzaną postacią jest Jakubiak, pisałem o nim w tekście o 11 listopada, gdy to godził się na warunki rządowe i namawiał do rezygnacji z "napisów". Jednak ruch na prawo od PIS jest w fazie formowania, żądanie, by od razu był koncert spełnionych marzeń - to utopia. Inny będzie drugi etap, trzeci. Za każdym wzgórzem roztacza się nowy, nieprzewidywalny widok. Taka nieprzewidywalność nie roztoczy się przed oczami tych, co poza PIS-em świata nie widzą. Tam już nic nowego nie będzie. Tam regułą i formatem obsługiwanym jest dywersant Gowin i Gliński, tam standardem jest p.Wiśniewska, p.Sasin. Partie też mają swój reprodukowalny kod "genetyczny", czyli model osobowości nagradzany. Po napisaniu tej notki zauważyłem, że podobne 2 skrajne typy osobowości wymieniłem w tekście z 20 maja jako jedyne dwa, które interesują prezesa     (https://rzadwygnanyrp.wordpress.com/2019/05/24/geneza-zaostrzenia-art-212-kk-przez-j-kaczynskiego-but-na-gardle-wolnosci-slowa/ , por. fragment rozpoczynający się od słów: "Kaczyński dobiera ludzi na zasadzie...").   Ale zostawmy dobrą drużynę i jej kibiców. Tu chodzi o sprawy ważniejsze. 

Rzecz nie jest w Konfederacji. Na dzisiaj jest ona punktem zaczepienia dla opcji wyklętej przez stolarzy okrągłego stołu. Może przetrwa, rozrośnie się i dojrzeje. Może w jej kręgu powstanie drugi tożsamościowy, polski ruch i wspólnie zrobią z Polski - Polskę, a nie obóz przejściowy dla autochtonów, którym jest dzisiaj. Otwarty na oścież jak stodoła. Stodoła pod zarządem samochwalących się gierkowców. Bo w przeciwnym razie partie zimne i letnie a nie znające, co jest być gorącym - zniszczą Polskę. 

Od jakiegoś czasu piszę, że nie ma partii polskiej. Parę dni temu pojawił się klip, gdzie to samo mówi Leszek Żebrowski. A ludzie pewnie myślą, że to takie metafory. Nie ma, po prostu nie ma. Przyczyny leżą 30 lat temu. Sądząc z notek i komentarzy, to wiedza jeszcze ekskluzywna o tej nieobecności polskiego ugrupowania. Niestety, spora część elektoratu dopiero uznaje, ze coś istnieje, jeśli istnienie tego czegoś ogłosi prezes. Pozostaje więc mieć - w sposób humorystyczny - nadzieję, że wkrótce prezes ogłosi, iż nie ma w parlamencie partii polskiej i wtedy wszyscy ci, którzy nie rozumieli o czym mowa, nagle wykrzykną, przecież zawsze to powtarzałem! :) Drodzy wyznawcy, nie wierzcie tak bez granic prezesowi. To zwykły człowiek, zwykły polityk na miarę okrągłego stołu. Dzisiaj starszy pan nie wiedzący, że w Europie młodzież robi sobie dziury w spodniach od 20 lat, starszy pan z trudem wymawiający termin fake news i pojęcia nie mający co to marksizm kulturowy. 

Jeden z blogerów (piko) w komentarzu ujął to dobrze i wyczerpująco: 

"pełny imposybilizm władzy w zasadniczych kwestiach.

Były afery - wszyscy o tym wiedzą (mówią) - ale nie da się ich rozliczyć.

Była próba puczu - wszyscy o tym wiedzą - ale nie da się nikogo ukarać

Wykop Skomentuj18
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale