17 obserwujących
160 notek
92k odsłony
296 odsłon

Inscenizacja trwa, wszystko czego potrzebuje,to twoje poparcie i ufność

Wykop Skomentuj3


Prawie 30 lat minęło od oficjalnego końca radzieckiej okupacji ogłoszonego przez aktorkę w TV. Ta aktorka jako herold końca niewoli to symbol tego, iż rzeczywistość krajów wychodzących z komunizmu, z systemu totalitarnego będzie jeszcze przez długie lata miała cechy inscenizacji oraz symbol tego, iż za kulisami naszej rzeczywistości wciąż mogą stać różni reżyserzy i scenografowie naszych możliwości, naszego potencjału.

Skończył się czas odgrywania roli zniewolonych (komunizm), mamy przejściową fazę odgrywania roli ludzi wolnych (dobra zmiana). Czas nadszedł na erę ludzi wolnych, którzy schodzą ze sceny i opuszczają teatr, jaki by on nie był, totalitarny, czy patriotyczny.

Trwa wciąż społeczeństwo spektaklu.

Autentyzmu i odwagi odwoływania się bezpośrednio do zdrowej tkanki narodu jest w partii rządzącej o wiele mniej, niż się spodziewaliśmy po wygranych większościowo wyborach. Żyjemy w kraju, który nie przeszedł lustracji w związku z czym zmieniają się dekoracje a nie ludzie i dynastie. Potomkowie okupantów zachowali przywileje i ani myślą zakresu swej sukcesji ograniczać.

Nie miało miejsca ani odsunięcie od władzy obcych, ani radykalna wymiana elit namiestniczych na rodzime i nastawione patriotycznie, ani zapoczątkowanie budowy środowisk, które mogłyby być bazą kształtowania nowych elit. Siłą inercji trwały i trwają metody edukujące nowe pokolenia w interesie zewnętrznych lobbies.

J.Gowin konserwuje patologie oświaty. P.Gliński konserwuje patologie kultury i polityki historycznej. Oświata i kultura są uzbrojeniem dzisiejszych wojen cywilizacyjnych i wojen pomiędzy państwami.

O programie wychowania i budowy nowych elit o rozwiniętej narodowej świadomości nikt nie słyszał. Program eleuterystycznej budowy elit narodu polskiego, zapoczątkowany kiedyś przez Wincentego Lutosławskiego popadł w zapomnienie.

Większość namiestniczych elit pochodziła i pochodzi z kręgu kultury turańskiej (turańskość to bardzo użyteczna kategoria wprowadzona ongiś przez prof. Konecznego, ostatnio zaś ożywiona przez prof. Urbankowskiego i L.Żebrowskiego) – i takie też turańskie przyniosła ze sobą obyczaje i metody rządzenia, sposoby zachowania, wypowiadania się i myślenia. Nimi zastąpiono prawdziwe elity. Nieszczęściem Polski było, iż środowiska opozycyjne, „antykomunistyczne”, środowiska – jak myśleliśmy – walczące o Polskę niepodległą i silną były tak naprawdę siecią koterii walczących o żerowisko, były mentalnymi braćmi totalitarystów, których zwalczali. Po okrągłostołowym, rzekomo polskim „zwycięstwie”, które było zwykłym dogadaniem się dwóch grup namiestniczych i ubiciem interesu, owi „obcy” wprowadzili odpowiednio sprofilowane programy edukacji dla dzieci autochtonów. Zewnętrzne grupy interesów zainteresowane w deindustrializacji i słabości Polski weszły w silną kohabitację z postokrągłostołowymi pseudoelitami. Poprzez specyficzną (neomarksistowską) edukację i kulturę coraz bardziej wpływają na kształtowanie poglądów i formowanie osobowości dzieci i młodzieży. Przez instytucje maszeruje pochód neomarksistów z patriotycznymi hasłami.

Rząd niby „nasz”, rząd 2015 r., rząd niby patriotyczny stopniowo zostaje przechwytywany i podmieniany przez „rekonstruowaną grupę” posłusznych wykonawców dyrektyw zewnętrznych lobbies. We Włoszech podczas tzw. kryzysu rządowego telefoniczne nitki zewnętrznych władców marionetek wyszły na jaw, oburzone media swobodnie pisały o telefonicznym ustawianiu składu rządu przez Merkel i Macrona. U nas każdorazową moderację stopnia „narodowości” i polskości aspiracji naszych i naszego rządu przykrywa propaganda J.Kurskiego i usłużnych mediów „patriotycznych” błędnie rozumiejących zasadę lojalności wobec rządu. Podstawiane elity wpływają na młodzież poprzez przechwyconą edukację, na emerytów przez media i na resztę obywateli poprzez usypianie ich rozbudowanymi świadczeniami społecznymi, które same w sobie pozytywne, były elementem całościowego, radykalnego, pierwotnego programu „oczyszczania i renowacji państwa”, a teraz są kwiatkiem do kożucha wykastrowanego, stopniowo podmienianego rządu.

Władza samorządowa także, a może przede wszystkim składa się z namiestników, apatrydów i baronów lokalnych sieci klientelistycznych. Polak w swojej ojczyźnie stał się obywatelem drugiego gatunku. W różnych sferach życia społecznego i zawodowego „obcy” i antynarodowo nastawieni bezpaństwowcy uformowali kasty zawodowe, często dynastyczne, do których prawie nie mają wstępu rdzenni mieszkańcy. Dlatego potrzebna jest swego rodzaju głęboka lustracja. Te osoby, po wojnie przywiezione na czołgach i pociągami są następcami, resztkami turańskiej cywilizacji, która panowała na terenie Rosji. Turańska cywilizacja przeżyła rządy chazarskiego kaganatu oraz mongolskiej ordy i żyła nadal na terenie Rosji zdominowawszy genetycznie resztki słowiańskich populacji. Następnie tektoniczne ruchy wojen i rewolucji przełomu XIX i XX w. oraz II wojny światowej przesuwały owe fale post-turańskich populacji dalej na zachód, głównie do Polski, gdzie przez kilka dekad pełniły one funkcję narzędzia Sowietów a po okrągłym stole awansowały do roli współzarządzającego „wolną” Polską. Rosja dzisiaj zakłada szaty słowiańskie, posługuje się językiem grupy słowiańskiej genetycznie będąc cywilizacją orientalną, turańską. Próbowała i nadal próbuje spełniać wobec państw swojego regionu tę samą rolę, którą kiedyś wobec Rosji spełniali najeźdźcy mongolscy. Rosja to w istocie fikcyjne pluralis maiestaticus, czyli mix krzyżujących się z sobą ludów, ludów wielokrotnie „relokowanych” takich jak: Azerowie, Uzbecy, Tadżycy, Udmurci, Czeczeni, Ormianie, Osetyńcy oraz różni zmieszani z ludami słowiańskimi i ugrofińskimi potomkowie dawnych Kipczaków i Chazarów etc. W czasach sowieckich ci ludzie przywożeni na tereny Białorusi, Ukrainy, Rosji – zaczęli przyjmować nazwiska i imiona charakterystyczne dla danego terenu, nazywali siebie Białorusinami, Ukraińcami, Polakami, przenikali w struktury władzy i tworzyli w tych krajach politykę i kulturę zgodną ze swoja turańską, antyłacińską naturą.

Wykop Skomentuj3
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale