14 obserwujących
144 notki
85k odsłon
168 odsłon

"Cel uświęca środki" to hasło bolszewików, przecież tu nie mamy z tym do czynienia!?

Wykop Skomentuj2


I O TO WŁASNIE CHODZI!

Powinniśmy podziękować zorganizowanej grupie sprawiedliwych z ministerstwa sprawiedliwości walczących sprawiedliwie w imię partii prawo i sprawiedliwość. To kapitalna okazja do edukacji społecznej. Do tego, by każdy z nas się zastanowił nad pewnymi rzeczami. Czy chce, by bezprawnie zaprowadzano prawo. By niesprawiedliwie walczono o sprawiedliwość. By podli ludzie podłymi metodami zdobywali dla nas przyzwoitość. Czy to nie sprzeczność i czy to jest w ogóle możliwe. Stare pytania, stare dylematy. Ludzkość już dawno dała na nie odpowiedzi. Otóż nie jest to możliwe. Ci, którzy posuwają się bez skrupułów do podłych metod i środków w walce o przyzwoitość wobec innych, w każdej chwili mogą te metody zastosować do nas, do naszych kochanek, prawdziwych czy domniemanych i ich mężów, do naszych deklaracji podatkowych. Wystarczy, że ktoś lub coś, co powie, napisze - nie spodoba się prezesowi, ministrowi lub zwykłemu członkowi  r e w o l u c y j n e j   p a r t i i  - a jaką mamy gwarancję, że rewolucjoniści dobrej zmiany nie zastosują wobec nich, wobec nas “moralnie uzasadnionych podłych świństw”. Sakiewicz i jego farma trolli oraz prezes tydzień przed wyborami do UE dali już prezentację podłych oszczerstw wobec swojego przeciwnika politycznego, czyli środowiska Konfederacji. Dlatego mnie nic tu nie dziwi w tym, co się dzieje. Cynizm i bezwzględność (wg oceny Gowina) mają swoje prawa i metody. Metody te są tak skuteczne, że trzeba mieć naprawdę mocny i prawy charakter, by do nich nie sięgać.

Cel nie uświęca środków, bo gdyby tak było bojownicy o zasady niczym by się nie różnili od tych łamiących zasady. Cel uświęca środki - to najkrócej ujęta zasada bolszewizmu. Czy tu mamy do czynienia z podobną mentalnością? Wielu twierdzi, że tak. Niech każdy da samemu sobie odpowiedź. Ale najpierw niech sprawdzi, czy nie ma żadnej znajomej, którą by można wziąć za kochankę, czy nie wspominał kiedyś o aborcji w prywatnej rozmowie i czy ma wszystko w porządku w papierach. Tak na wszelki wypadek. Bo a nuż krytyczna ocena metod ekipy rządzącej i walczącej o zapanowanie uczciwości spowoduje jej uzasadniony moralnie podły atak, np. z artykułu 212. Czy z dowolnego innego, bo walka o prawdę i uczciwość nie bawi się w szczegóły…

Bolszewicy, rewolucjoniści francuscy i wiele innych zorganizowanych grup rewolucyjnych walczących o zapanowanie sprawiedliwości miało na sztandarach - wszystko dozwolone, gdy cel szlachetny! Za czynienie dobra nie wsadzamy! Tłum wzniósł okrzyki: "Brawo! Chwała!" I ten wrzask zagłuszył dokończenie, drugie zdanie jednego z rewolucjonistów. A brzmiało one: "A o tym, co jest Dobrem - my rozstrzygamy".

Jedno jest pewne, język pani Emilii był w 100% bolszewicki (odsyłam do skrinów). Spolegliwość Piebiaka wobec tego bolszewizmu - takoż była bolszewicka. A wszystko się działo nie dla idei, tylko za oczekiwane (cytat: "Żądam podwyżki!") podwyżki i za oczekiwane “zrzuty” "prawników"  na nagrodę partyjną dla panii Emilii, żeby sobie kupiła to, co jej potrzeba. Ohyda. Horror w Ministerstwie Sprawiedliwości. Oczywiście teraz odbywa się zrzut z sań. Wszyscy umywają ręce, udają obrzydzenie i głębiej ukrywają swoje zbiory haków. Ziobro i Prezes, khe, khe, zapewne zszokowani ;). W tle mamy jeszcze publiczne wypowiedzi męża z KRS o swojej żonie, pani Emilii, że jest chora psychicznie i na psychotropach. Czyżby taką obrali linię obrony? Czy to może nieskonsultowana inicjatywa męża? Trudno powiedzieć. Czy tak, czy tak - powiedzieć, że to źle pachnie, to nic nie powiedzieć. Jest bardzo prawdopodobne, że to gangrena dogłębna naszych rewolucjonistów. Kiedy rewolucjoniści walczący takimi metodami o “sprawiedliwość” dojdą do pełni władzy - łudzić się, że nagle porzucą swoja mentalność, chęć zatrudniania pociotków i “robienia zrzut” i w aniołów nowego, uczciwego ustroju się przemienią, to zaprawdę postawa godna mieszkańców slumsów rewolucyjnego Piotrogrodu.

W TV pokaz lizania sponsorów - ohyda. "Afera branżowa" - już mamy sms z Nowogrodzkiej z przekazem jak się bronić. Janecki już wdrukowuje, co ma mysleć część społeczeństwa mało uzywająca internetu i samodzielnego myślenia a mająca sporo potencjalnych głosów. A dla całej reszty, nowa wersja piosenki "Miłość ci wszystko wybaczy" zatytułowana "Sasin ci wszystkooo wyjaaaśni".

Dla każdego posługującego się zwykłą logiką, sprawa ta - choć o wiele potężniejsza - jest w tym samym nurcie pt. “cel uświęca środki”, jaki widzieliśmy czy w przypadku Chrzanowskiego, czy Kuchcińskiego. Przy przekroczeniu pewnego poziomu częstotliwości i łatwości stosowania zasady "cel uświęca środki" - nowe rewolucyjne przestaje się różnić od starego zachowawczego. I nic na to nie poradzą sentymenty partyjne paryskiego, piotrogrodzkiego i warszawskiego ludu.  

Wykop Skomentuj2
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale