FOTOREPORTER SIĘ DZIWI
od sierpnia do października
zrobiłem tysiąc zdjęć
(pewnie więcej)
byłem wszędzie
widziałem wszystko
jestem kronikarzem powstania
które dogorywa
skończyłem pracę
nie mam już klisz
ale co tam klisze
skoro
nie ma co jeść
nie ma co pić
nie ma domów
nie ma szyb w oknach
nie ma całych ulic
nie ma kolegów
(a jeszcze wczoraj żyli)
nie ma kościołów
nie ma kawiarni
nie ma ptaków
nie ma liści na drzewach
nie ma jak przejść
na drugą stronę ulicy
nie ma po co walczyć
nie ma nadziei
nie ma złudzeń
nie ma czasu
nie mam już ochoty fotografować…
* * *
To miasto umiera
ja umrę jutro
inni już umarli
tylko ten chłopiec
patrzy tak
jakby nie było mu wszystko jedno
uśmiecha się
więc pytam:
- Czemu się uśmiechasz?
- Bo umazał się pan na nosie…
Boże wielki
to przecież koniec
tu już nic nie ma sensu
ale dzieci nadal
umieją się uśmiechać bez powodu
c o z a m i a s t o


Komentarze
Pokaż komentarze (2)