RÓŻO UMIERAJĄCA
Różo umierająca z rozpaczy jesiennej
jaskółko ze złamanym skrzydłem wyobraźni
motylu wprasowany w asfaltowy zielnik
gruszo bezpłodna
jałowy strumieniu
bezdomny kundlu
wierszu bez puenty
och ileż razem zdziałać byśmy mogli
gdyby nam dano bieg czasu odwrócić
zacząć raz jeszcze z mądrością i wiarą
zanim się piasek przesypie w klepsydrze
wtedy
na nowo wypatrując świtu
przed lękiem nigdy nie schylając głowy
iść byśmy mogli
dalej – dłużej – śmielej
tam dokąd wszystkie prowadzą nadzieje
w niebo jaskółek
w raj róż i psi eden
ku przeznaczeniu wierszy i strumieni
w ogrody wiadomości dobrego i złego
tam gdzie motyle w pożegnalnym locie
spadają prosto w słońce
i wracają żywe
to sen
bo naprawdę nic się nie odmieni
i nikt w tę samą nie wstępuje rzekę
lecz trudno nie śnić życia
wtedy gdy się widzi
różę
umierającą z jesiennej rozpaczy


Komentarze
Pokaż komentarze