Marcin Nawrot Marcin Nawrot
259
BLOG

Echo z dawnych lat...

Marcin Nawrot Marcin Nawrot Rozmaitości Obserwuj notkę 5

Kiedy patrzę na to, co dzieje się z nami i wokół nas, kiedy dostrzegam jak wiele z dawnych nadziei na Polskę naszych marzeń zwiędło zanim zdążyło rozkwitnąć, kiedy widzę polityczną i medialną pogardę dla tych z nas, którzy nie są skłonni myśleć wyłącznie według wskazań salonów, autorytetów i elit – wówczas… coraz częściej dochodzę do wniosku, że ten, napisany przed wielu laty, wiersz nabiera jakże gorzkiej aktualności.

 

CO SIĘ W NAS TLI…

 

Ponoć gniewu w nas nie ma, tylko otępienie,

Co się z lęku wykluło, a może z rozpaczy.

Ponoć wszystko w nas zgasło i żadne marzenie

Nie podźwignie nas z kolan, celu nie wyznaczy.

Jesteśmy ponoć cisi, dobrze udeptani,

Pochyleni nad miską, warczący na siebie,

Nauczeni pokory i na nią skazani

Jak na życie z dnia na dzień o łaskawym chlebie.

 

Ponoć gniewu w nas nie ma, a sumienie spsiałe

Uszy po sobie kładzie, skomli i waruje.

A gdy szczeka to widać, że kły ma spróchniałe.

A gdy trzeba to rękę z kijem oblizuje.

Tak mówią i w to wierzą, lecz tylko my wiemy,

Co się w nas tli naprawdę, co w nas czasem płacze.

A choć kark nam przygięto –jeszcze się dźwigniemy.

Spadną z nas, jak łachmany, klęski i rozpacze.

Bośmy w porę schowali – w ciepło, za pazuchę,

Drobne pisklę nadziei, by ogrzać je sercem.

Bośmy ziarno ukryli na przyszłą otuchę –

Iskrę ognia, co świeci w długiej poniewierce.

           *         *         *

I teraz, jak przed laty, pospołu czuwamy

Aby pisklę nie zmarło, ziarno nie spleśniało.

Aby nie zgasła iskra, która chronić mamy

Do chwili, kiedy z kolan powstaniemy śmiało... 

 

 

 

Optymista z okresowymi skłonnosciami do gniewu lub naiwności

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Rozmaitości