Blog
Wieści z Rosji
Marek Budzisz
Marek Budzisz dziennikarz, historyk, anality
23 obserwujących 151 notek 224492 odsłony
Marek Budzisz, 7 lipca 2017 r.

Porozumienie rosyjsko – amerykańskie w kwestii Syrii. Pierwsze informacje.

1718 19 0 A A A

O 17.16 licząc wg. czasu moskiewskiego, (u nas 16.16), jak informuje Agencja Interfaks, rozpoczęło się spotkanie prezydentów Rosji i Stanów Zjednoczonych przy okazji szczytu G – 20. Trzeba to przypomnieć, pierwsze od wyborów w USA. Do tej pory obydwaj panowie rozmawiali ze sobą jedynie przez telefon (4 razy). Jak powiedział przed spotkaniem doradca Putina Uszakow stosunki między obydwoma państwami „osiągnęły stan zero” i choćby po to, aby zakończyć, tę, jak oświadczył nienormalną sytuację, dzisiejsza rozmowa może być ważna.

Rozpoczęto od komplementów. Trump powiedział, że cieszy się ze spotkania i z niecierpliwością czeka na rozmowę, zaś Putin, ze swej strony oświadczył, iż liczy na konstruktywny dialog i omówienie wszystkich palących kwestii.

Rozmowa trwała dłużej niźli przewidywano – 2 godziny i 15 minut. A zatem nie potwierdziły się wcześniejsze spekulacje, że przywódcy obydwu państw mają na nią od pół do maksymalnie godziny. I wygląda na to, że omówiono „detalicznie” wszystkie problemy. Jakie będą rezultaty hamburskiego dialogu jeszcze nie wiadomo. Dowiemy się w najbliższych dniach. Wg. pierwszych, jeszcze nieoficjalnych komentarzy (depesza Reutersa) porozumiano się w sprawie przerwania ognia w południowo – zachodniej Syrii. Zaraz po spotkaniu wypowiadając się dla Agencji Interfax Putin powiedział, że rozmowa dotyczyła Syrii, Ukrainy, cyberbezpieczeństwa i walki z terroryzmem.

Dzisiaj, w dzień spotkania Putina z prezydentem Trumpem, ilość spekulacji na temat spraw, które mogą być poruszone, ewentualnych konkluzji rozmowy, znaczenia spotkania osiągnęła szczyt. Sprzyja temu fakt, że wbrew tradycyjnym praktykom dyplomatycznym strony nie sformułowały agendy rozmów. A zatem podnoszone kwestie zależały tylko od decyzji samych rozmówców. Agencje zgodnie odnotowały, że obie strony, zarówno amerykańska jak i rosyjska, mają nadzieję na „rozmowy w dobrej atmosferze” oraz, że obydwaj prezydenci wpadłszy na siebie w kuluarach zrobili „shake handa”, a zatem, w ich opinii sukces murowany.

Nie ulega wątpliwości, że Rosjanie, ale również Amerykanie przygotowali sobie „gorący kartofel”, który mogą podrzucić drugiej stronie, jeśli coś w rozmowach pójdzie nie po ich myśli. Moskwa już kilkanaście dni przed szczytem, kiedy nie było jeszcze pewne czy spotkanie w ogóle dojdzie do skutku, mówić zaczęła, że trzeba rozwiązać sprawę zajętych, w grudniu ubiegłego roku, decyzją Obamy, rosyjskich posiadłości dyplomatycznych. Przesłanie było jasne – albo Amerykanie oddadzą je, albo muszą się liczyć, że stracą swoje dacze pod Moskwą. Z kolei amerykański establishment rozpoczął wywierać naciski na Trumpa, aby ten poruszył w rozmowie z Putinem sprawę ingerowania Moskwy w amerykańskie wybory. New York Times cytuje wypowiedzi amerykańskich kongresmanów, którzy „nie wyobrażają sobie”, aby ta kwestia nie stała się przedmiotem rozmów. Gdyby od takich tematów panowie zaczęli, to chyba spotkanie potrwałoby niecałe 30 minut.

Rosjanie przygotowali się do hamburskiego szczytu rzetelnie. Najpierw Putin spotkał się w Moskwie z chińskim liderem Xi. Obydwaj podkreślali wagę rozwoju gospodarczego i współpracy mocarstw. Następnie w niemieckim Handelsblatt, rosyjski prezydent opublikował artykuł, w którym w skondensowanej formie zawarł wszystkie argumenty Moskwy. Kreml opowiedział się za współpracą gospodarczą, przeciw protekcjonizmowi, za podtrzymywaniem i wywiązywaniem się z zawartych porozumień klimatycznych, za uregulowaniem w drodze międzynarodowych, jak można się domyślać z udziałem Moskwy, negocjacjach problemów migrantów i uchodźców, a także cyberprzestępczości. Sankcje ekonomiczne określił mianem „ukrytej formy protekcjonizmu”. A zatem mamy Rosję nie czynnik międzynarodowej destabilizacji, o czym choćby ostatnio mówił, prezydent Trump, a Rosję walczącą z terroryzmem, opowiadającą się za integracją gospodarczą i walczącą, choć cierpi z tego powodu, z efektem cieplarnianym. A, i jeszcze niesłusznie borykającą się z sankcjami.

 Jak kilka dni temu powiedziała w wywiadzie dla Agencji TASS, rosyjska szerpa, przygotowująca szczyt, Swietłana Łukasz, gospodarz spotkania, Niemcy, skorzystali z prawa do wprowadzenia do agendy spotkania punktu, na którym szczególnie Berlinowi zależy. Szczyt rozpocznie się od rozmowy liderów państw dwudziestki „w cztery oczy”, bez udziały gości i przewodniczących zaproszonych organizacji międzynarodowych. Tematy tej rozmowy zbiegają się z zasadniczymi tezami artykułu Putina. Wygląda na to, że Moskwa podjęła decyzję o wsparciu w Hamburgu linii Berlina i byciu w kontrze wobec stanowiska Waszyngtonu. Dzisiejsze stanowisko państw BRIKS (Brazylia, Rosja, Indie, Chiny i RPA) o potrzebie utrzymania paryskiego porozumienia klimatycznego też o tym świadczy.

Opublikowano: 07.07.2017 19:09. Ostatnia aktualizacja: 07.07.2017 19:15.
Autor: Marek Budzisz
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Jestem byłym dziennikarzem (TVP - Puls Dnia, Życie, Radio Plus) i analitykiem. Obecnie w biznesie. Z wykształcenia jestem historykiem. Obserwuję Rosję, bo tam wiele się dzieje, a Polacy niewiele o tym wiedzą. https://www.facebook.com/Wie%C5%9Bci-z-Rosji-1645189955785088/

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • Szanowny Panie. Doradzam uważną lekturę i chwilę refleksji na temat tego co się czyta....
  • Ma Pan rację. W Polsce przyjęła się pisownia pochodząca z j. angielskiego. Poprawiłem.
  • http://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2017-08-17/ambasador-rp-wezwany-do-rosyjskiego-msz-w-sprawie-b...

Tematy w dziale Polityka