Blog
Wieści z Rosji
Marek Budzisz
Marek Budzisz dziennikarz, historyk, anality
23 obserwujących 151 notek 224492 odsłony
Marek Budzisz, 10 lipca 2017 r.

Amerykanie w natarciu (dyplomatycznym), Rosjanie sypią szańce.

1858 10 0 A A A

Stało się to, o czym rosyjska gazeta ekonomiczna Wiesti, pisała już w 2015 roku. Turbiny dla budowanej przez Rosjan elektrowni w Sewastopolu na Krymie zostały właśnie, kilka dni temu, dostarczone. Właściwie nie byłoby w tym niczego niecodziennego, gdyby nie fakt, że nadal obowiązują międzynarodowe sankcje zabraniające dostaw technologii oraz maszyn dla sektora energetycznego na anektowany przez Rosję półwysep. Turbiny zbudowane zostały według technologii firmy Simens, konkretnie we wspólnym rosyjsko – niemieckim przedsiębiorstwie w Petersburgu. Teraz Niemcy udają zdziwionych i zaskoczonych. Nawet chcą sprawdzać czy zostały one rzeczywiście dostarczone, mimo, że w sieci obejrzeć można film z ich rozładunku, a sam fakt potwierdzili też rosyjscy oficjele. Całą aferę ujawnił Reuters. Niemcy, więc krzyczą „zostaliśmy oszukani” i zapowiadają śledztwo oraz to, że nie będą świadczyli usług serwisowych i nie dostarczą, w razie potrzeby, części zamiennych. W te dość żałosne deklaracje, zwłaszcza ze strony firmy, która jest powiązana z Rosją tysiącami więzi ekonomicznych, mało, kto wierzy. Sami Rosjanie mówią, że wszystko jest w porządku. Obowiązujące na wschodzie prawo zabrania, bowiem wprowadzania do kontraktów klauzul zakazujących odsprzedaży zakupionego sprzętu. I oni kupili turbiny do innej elektrowni, a potem je po prostu odsprzedali. I w świetle prawa, a także dokumentów, te, które trafiły do Sewastopola pochodzą z wtórnego rynku, rosyjskiego, dodają. Oczywiście opinia publiczna powinna uwierzyć, że niemiecka firma, mająca w Rosji kilka fabryk i sztab prawników, a przy tym nie jakaś tam niewielka grupa przemysłowa a drugi na świecie koncern w swej branży o niczym nie wiedział, zatrudnieni przez nią prawnicy nie mieli czasu, aby zapoznać się z rosyjskimi regulacjami, a o tym, że elektrownia w Sewastopolu potrzebuje turbin też nie słyszeli. Gazet oczywiście nie czytają, bo nie mają czasu, pracują, wiadomo, niemiecka solidność. Ale to przecież nie jedyny przykład europejskiej, czy może precyzyjnie, niemieckiej polityki. O Nord Stream 2 nie będę pisał, bo przykład jest nader dobrze znany. Warto jednak zwrócić uwagę, jak anektowany półwysep traktują europejscy touroperatorzy, w jaki sposób do sprawy podchodzą najpopularniejsze serwisy ułatwiające rezerwację miejsc w hotelach. Znalazły sobie łatwą formułkę – Krym to region eksterytorialny, albo o nieustalonej przynależności państwowej, i już wszystko ok. można mieć w nosie sankcje i to, co się dzieje na dzikim wschodzie, ważne, aby zarobić.

Unia Europejska stoi dziś nie tylko wobec wyzwań związanych z określeniem polityki w zakresie własnego bezpieczeństwa. Dziś rozpoczyna się spotkanie państw Partnerstwa Wschodniego w Kiszyniowie, w Mołdawii. I przynajmniej trzy państwa – właśnie Mołdawia, ale również Gruzja i Ukraina, oczekiwać będą, od Unii właśnie, zakreślenia horyzontu czasu, kiedy będą mogły stać się członkiem wspólnoty. Przewodniczący mołdawskiego parlamentu, oficjalnie powiedział, że jego kraj chciałby złożyć aplikację w sprawie przyjęcia do Unii już w przyszłym roku. To oczywiście zagrywka przed nadchodzącymi wyborami parlamentarnymi w tym kraju, ale trzeba pamiętać, że wokół urzędującego prezydenta Mołdawii grupuje się niemała przecież grupa zwolenników integracji z Rosją i jej Unią Euroazjatycką. I mają oni niemałe atuty w ręku – a jeden z najistotniejszych to rozwiązanie problemu Naddniestrza przy pomocy Rosjan. Co proponuje Unia Europejska? A precyzyjniej rzecz ujmując Niemcy, bo to oni realizują politykę Brukseli na tym obszarze. Dalsze rozmowy w sprawie zbuntowanej prawie trzydzieści lat temu prowincji. I to jest właśnie miara bezsilności Unii na Wschodzie. Chciałoby się robić interesy, eksportować, mieć tanią siłę roboczą, ale już podjęcie ryzyka politycznego zaangażowania, to przedwczesne, poczekajcie kolejne trzydzieści lat.

Jedynie aktywniejsza polityka Stanów Zjednoczonych w regionie może poprawić sytuację. Pierwsze efekty warszawskiego spotkania już są. Litewska prezydent Grybauskaite, ogłosiła, że jej kraj kupował będzie amerykański gaz skroplony. Trzeba pamiętać, że Litwini, a nie tylko my, również dysponują portem mogącym przyjmować amerykańskie dostawy. I wcale nie ma pewności, że to Polska będzie głównym wygranym nowej amerykańskiej polityki energetycznej. Zwłaszcza, że jak wczoraj poinformowano w Kijowie, będzie on, na potrzeby swej energetyki węgiel kupował ze Stanów Zjednoczonych. Dlaczego nie z Polski? Mają zamiar kupować również amerykański gaz ziemny. A trzeba pamiętać, że Litwini mają z Kijowem lepsze, bo wolne od historycznych, nierozwiązanych kwestii, stosunki. A byli przy tym jedynym krajem, który realnie dostarczał Ukrainie broni, w tym i umożliwiającej działania zaczepne.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Jestem byłym dziennikarzem (TVP - Puls Dnia, Życie, Radio Plus) i analitykiem. Obecnie w biznesie. Z wykształcenia jestem historykiem. Obserwuję Rosję, bo tam wiele się dzieje, a Polacy niewiele o tym wiedzą. https://www.facebook.com/Wie%C5%9Bci-z-Rosji-1645189955785088/

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • Szanowny Panie. Doradzam uważną lekturę i chwilę refleksji na temat tego co się czyta....
  • Ma Pan rację. W Polsce przyjęła się pisownia pochodząca z j. angielskiego. Poprawiłem.
  • http://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2017-08-17/ambasador-rp-wezwany-do-rosyjskiego-msz-w-sprawie-b...

Tematy w dziale Polityka