Blog
Wieści z Rosji
Marek Budzisz
Marek Budzisz dziennikarz, historyk, anality
23 obserwujących 150 notek 222675 odsłon
Marek Budzisz, 2 września 2017 r.

Czy Rosja stanie się państwem bliskowschodnim?

1466 8 0 A A A

Rosyjska prasa pisze, że stosunki między Moskwą a Waszyngtonem, po tym, jak Amerykanie w ramach odpowiedzi na ostatnie posunięcia Rosjan zażądali likwidacji rosyjskiego konsulatu i misji handlowej w San Francisco, nie są już w fazie zimnej wojny, ale wręcz lodowatej. Rosyjscy dyplomaci w likwidowanych placówkach postawieni zostali w stan najwyższej gotowości, jako, że już dziś, 2 września, amerykańskie służby specjalne przystąpić mają do odbierania z ich rąk zwalnianych budynków. Nic dziwnego, zatem, że Rosjanie dostali polecenie „zostać po godzinach” i uporządkować obiekty. Wkrótce po tym, jak przystąpili do pracy nad budynkiem konsulatu pojawił się czarny dym. W sieci można było przeczytać posty o tym, że „chłopaki dużo palą”. Pojawiła się też, nie wiadomo, przez kogo wezwana, straż pożarna, ale nie została wpuszczona do środka. To posunięcie zirytowało rzeczniczkę rosyjskiego MSZ Zacharową, która określiła je mianem „szczytu sadyzmu”. A dodatkowo napisała, że rosyjscy dyplomaci prowadzą w budynku konsulatu „prace konserwatorskie”.

Do ostatniego posunięcia Waszyngtonu odniósł się też Sergiej Ławrow. Rosyjski minister spraw zagranicznych odbył wczoraj dwa spotkania z młodzieżą. Jedno w podmoskiewskiej miejscowości gdzie otwierano szkołę im. Jewgienija Primakowa i drugie ze studentami „kuźni kadr rosyjskiej dyplomacji”, jak sam powiedział, czyli ze studentami MGiMO. I w obydwu tych miejscach, po tym oczywiście jak wysłuchał serii komplementów pod własnym adresem i po tym jak zebrani odśpiewali hymn (MGiMO), do którego słowa też on, własnymi rękami ułożył, mówił o rosyjskiej polityce zagranicznej. W kwestii ostatnich antyrosyjskich posunięć Waszyngtonu nie pozostawił złudzeń – będzie adekwatna reakcja Moskwy. A zatem z jakimiś kontr-sankcjami będziemy mieć w najbliższej przyszłości znów do czynienia. Nie to w jego wystąpieniach było ciekawe. Otóż mówiąc o porządku światowym powtórzył stare rosyjskie tezy o stosowaniu przez Zachód podwójnych standardów i o tym, że państwa te czują się w obowiązku dawać Rosji „nieproszone rady”. Ale w jego wystąpieniu pojawiły się też wątki, które były już obecne w rosyjskiej sferze publicznej, ale nie w wypowiedziach oficjalnych. Otóż Ławrow nie wskazując na konkretne kraje, choć wcześniej mówił o Zachodzie i o tym, jak zdecydował on o bombardowaniu Belgradu i Libii, zadał retoryczne pytania, – kto pozwolił na powstanie międzynarodówki terrorystycznej?, Dzięki komu powstała Al. Kaida, ISIS i Dżabchat an Nusra?

Rosyjski minister spraw zagranicznych wrócił właśnie z dwudniowego objazdu stolic państw Zatoki Perskiej. Spotykał się z przedstawicielami Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Kataru. Z pewnością rozmowy dotyczyły sytuacji w regionie, w szczególności w Syrii. W tym ostatnim kraju wraz z upływem czasu sytuacja miast przejaśniać się jest coraz bardziej skomplikowana. Kurdowie poinformowali właśnie, że dotarli do starego miasta Rakki, nieoficjalnej stolicy ISIS w Syrii. Zdaniem specjalistów ostateczne zdobycie pozycji islamistycznych zajmie im jeszcze około dwóch miesięcy. Rosyjskie media piszą o tym, że Kurdowie cieszą się niesłabnącym poparciem Stanów Zjednoczonych, które zaopatrują ich pospolite ruszenie w broń i amunicję. Ostatnie dane na temat eksportu bułgarskiej broni pokazują, że największym klientem Sofii jest rząd Iraku, ale zaraz po nim drugie i trzecie miejsce zajmują Stany Zjednoczone i Arabia Saudyjska. W porównaniu z 2015 rokiem zakupy tych krajów wzrosły trzykrotnie. I jest to zdaniem rosyjskich ekspertów dowód na potwierdzenie tezy, że z tego źródła zaopatrywane są formacje zbrojne syryjskiej opozycji. Już za kilka dni w irackim Kurdystanie odbędzie się zapowiedziane jeszcze wiosną referendum w sprawie niepodległości tego regionu autonomicznego, a to zdaniem obserwatorów uruchomić może lawinę wydarzeń. Po pierwsze nieuchronnym wydaje się rozpad Iraku – po odłączeniu się Kurdów na placu boju pozostaje szyicka większość, która rządzi krajem i związana jest z Teheranem oraz sunnicka mniejszość. Sunnici zamieszkują również południe Syrii i są wspierani zarówno przez Katar, jak i Arabię Saudyjską. Wzrost napięcia w związku z „wybijaniem się” Kurdów na niepodległość może tylko skomplikować sytuację.

Przede wszystkim zaniepokojeni są Turcy. Prezydent Erdogan w najbliższym czasie odwiedzi Teheran i krok ten pozostaje w bezpośrednim związku z kwestią kurdyjską. Podobnie zresztą jak niedawna wizyta szefa sztabu sił zbrojnych Iranu w Ankarze i zapowiedzi, że Turcja może wznowić operację „tarcza Eufratu” wymierzoną przeciw Kurdom. W Iranie również mieszka mniejszość kurdyjska i Teheran, tak samo jak i Ankara może być zaniepokojony rozwojem wydarzeń.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Jestem byłym dziennikarzem (TVP - Puls Dnia, Życie, Radio Plus) i analitykiem. Obecnie w biznesie. Z wykształcenia jestem historykiem. Obserwuję Rosję, bo tam wiele się dzieje, a Polacy niewiele o tym wiedzą. https://www.facebook.com/Wie%C5%9Bci-z-Rosji-1645189955785088/

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • Szanowny Panie. Doradzam uważną lekturę i chwilę refleksji na temat tego co się czyta....
  • Ma Pan rację. W Polsce przyjęła się pisownia pochodząca z j. angielskiego. Poprawiłem.
  • http://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2017-08-17/ambasador-rp-wezwany-do-rosyjskiego-msz-w-sprawie-b...

Tematy w dziale Polityka