Kilka dni temu w Interii ukazała się podana za norweskim dziennikiem "Hadeland" informacja o tym, jak to jedna ze szkół w Norwegii, w ramach zajęć z multikulturowości uczyła dziatwę powitania w głównych językach europejskich (http://fakty.interia.pl/ciekawostki/news/dzien-dobry-po-polsku-skocz-mi-ty,1196465,18).
O ile z angielskim, niemieckim i francuskim poszło łatwo to z opublikowanego w "Hadeland" zdjęcia postępowej klasy wynika, że wedle małych Norwegów nad Wisłą pozdrawiamy się słowami - "Skocz mi ty ch..."
Sprawę miała odkryć miejscowa Polonia. Stropiona nauczycielka tłumaczyła, że to oryginalne tłumaczenie tradycyjnego polskiego powitania znalazła w miejscowym klonie Wikipedii, skąd, gdy wybuchła afera niezwłocznie je usunięto. I na tym w Norwegii sprawa sie skończyła. Można byłoby zbyć uśmiechem naiwność pedagoga (bo w końcu i zasoby polskiej Wikipedii dowcipni Internauci wzbogacili kiedyś o nieistniejącego, przedwojennego komunistę Henryka Batutę), gdyby nie to, co pozostało. A zostało i to wiele... Nie znam norweskiego ale polskim godłem z pewnością nie jest orzeł na kaczych łapach, walutą jeden litr, a z historii Polski nie zapadła mi szczególnie w pamięć taka data jak 1666 rok. Mogę się też tylko domyślać, czego dotyczą wzmianki w dziale historia o "Grand Theft Auto IV", Mexico i Tyskland. A tak właśnie wygląda poświecona Polsce strona i to po wprowadzonych poprawkach.
Ta strona uczy pokory. Jak mawiał pan Zagłoba - znaj proporcję, mocium panie. Nie ma się co zagalopowywać w dyskusji nad tym, kto z pary prezydent i premier skompromitował nas bardziej w Brukseli, dopóki na granicy polsko-meksykańskiej panuje spokój. Nikt w Europie nie zauważy też walki o krzesła na szczycie EU, tak jak żaden rodzimy publicysta nie śledzi sytuacji na rynku mięsa z reniferów w Norwegii.
P.S. Tu znajduje się oryginalna norweska strona poświęcona Polsce http://ikkepedia.org/wiki/Polen


Komentarze
Pokaż komentarze (7)