Dożyliśmy czasu, w którym setki milionów ludzi na całym świecie, w szczególności w naszym Starym Świecie kładą się spać z jednym tym samym marzeniem.
Marzeniem, które przyspiesza im (nam wszystkim) puls, gdy rano jeszcze dobrze nie obudziwszy się, naciskamy włącznik telefonu, smartfonu, telewizora czy starego, dobrego radia z nadzieją, że wreszcie będą te dwa słowa.
Uff! I wreszcie odetchniemy z ulgą. Z nadzieją.
Kiedy przeczytamy, usłyszymy te dwa oczekiwane przez wszystkich słowa?




Komentarze
Pokaż komentarze (3)