W poprzednim artykule pt. "Osły na froncie ostatnią szansą logistyki rosyjskiej armii? Co na to Sylwia Suprek i inni animalsi?
uprzedzałem, że w rosyjskich siłach zbrojnych, prowadzących oficjalnie "Specjalną Wojskową Operację", w rzeczywistości najbardziej nieudolną od italiańskiej wyprawy Mussoliniego na Grecję 1941 roku agresję, choć typowo po kacapsku okrutną i bezmyślną - na molestowaniu osłów się nie skończy ...


Tu mi się kojarzy (ciekawe ilu moim czytelnikom też?) niezrównanego, kiedyś salonowego, Cezarego Krysztopy najlepszy, imho, rysunek przedstawiający przygrubą paniusię z wielbłądem na smyczy i następujący dialog:
- Fajny Kamel, czym go karmisz?
- Kapustą...
Aby zrozumieć genialność i bezlitosny, wobec wtedy dwojga zakochanych, bicz szydery Autora, trzeba mieć chyba wiek co najmniej 35 lat od poczęcia ...
Apropos - może kto wie, czy wyszydzeni wtedy owi zakochani, są jeszcze razem?
Jeśli tak, to tym by Tomasz wszystkim niedowiarkom, nie to że plunął, ale rzygnął by w ich niewierne (powinno być: niedowiarkowe, niedowierzające) łby - PRAWDZIWA MIŁOŚĆ NICZEGO SIĘ NIE BOI, NICZEGO SIĘ NIE WSTYDZI!
Jeśli nie, to niestety jak w dowcipie: "Czy qu... czy nie, to już w pierwszej odpowiedzi rozstrzygnięte, a teraz tylko targujemy się o cenę usługi."
A Iwan Komarenko dalej cieszy się przywilejami posiadacza polskiego obywatelstwa.
Jak i Stanisław Siergiejewicz Szypowskij - czytaj: "Skazany agent GRU po 7-mio letniej odsiadce dalej bryluje na polskich salonach i konferencjach ds. odbudowy Ukrainy"


Komentarze
Pokaż komentarze (14)