Witek Witek
229
BLOG

Najstraszniejsza prowokacja przed Marszem Wołyńskim - antyutopia

Witek Witek Polityka Obserwuj notkę 2

 Tradycyjnie świetny wywiad pułkownika Piotra Lewandowskiego (najlepszego polskiego eksperta od wojny obronnej Ukrainy 2022-?) www.youtube.com/watch?v=dXzIDER1bGM

a szczególnie końcówka wypowiedzi od 1:12:04 - "Czy Rosja może jeszcze sprowokować?"

natchnęła mnie przerażającą wizją teoretycznie możliwej do zrealizowania prowokacji w aktualnym, bardzo rozgrzanym przez obu prezydentów, czasie:

 Wszyscy widzieliśmy (pamiętamy) czarnego imigranta w Belfascie odcinającego głowę Irlandczykowi przed kamerami (monitorami) całego świata?

  A gdyby tak w przeddzień Marszu Wołyńskiego w Wawie 11.7 (drugiego lub trzeciego od 83 lat = dygresja) jakiś pijany nienawiścią do Lachów (pobity, wyrzucony z pracy, oszukany, zawód miłosny,itd.) czystej krwi Ukr z Wołynia, potomek banderowców z Rzezi, weteran wojenny Azova z Mariupola, w centrum polskiego miasta pod kamerami i setkami smartfonów w morderczym szale widłami poprzebijał by polskie dziewczęta ?

  Przypomnial mi się odrazu czarno-biały jeszcze film o amerykańskim jeńcu w Korei, który przeprogramowany "brainwashing-iem" po powrocie do USA ma zabić Presidenta USA =."The Manchurian Candidate" (1962)

https://en.wikipedia.org/wiki/The_Manchurian_Candidate_(1962_film)

Jest jego nowa adaptacja z 2004 r. - "Manchurian Candidate: 2004 Remake from Jonathan Demme Is Even Scarier www.indiewire.com/features/manchurian-candidate-2004-remake-demme-prescient-1234965620

 ¿ Pytanie tylko, czy będzie się czekistom chciało takich wyrafinowanych, jakby rodem z najbardziej bezwzględnych spec akcji generała Sudopłatowa*, metod próbować i wysilać się dla osiągnięcia celu, który nawet bez powyższych perwersji wydaje się niestety bardzo blisko ?

"Tajny agent" Józefa Conrada Korzeniowskiego wciąż niestety bardzo aktualny pod "Oczami Zachodu". Aktualne obie pozycje Mistrza.

* -  "Wymieniając skutki Rzezi Wołyńskiej, bezpośrednie, jak i te odsunięte w czasie, istnieją przesłanki, żeby postawić tezę, że Wołyń’43 został "wyhodowany" na gruncie nawożonego przez Abwehrę skrajnego nacjonalizmu przez bardziej zdecydowanych graczy, którzy tym sposobem załatwili sobie 5 pieczeni na jednym ogniu:

1. Skompromitowali ukraiński antykomunistyczny ruch oporu;

2. Skłócili na wieki (w zamierzeniu) Polaków i Ukraińców;

3. Zapewnili sobie polskiego rekruta (nierzadko z szeregów Armii Krajowej) do własnych celów (na froncie antyniemieckim i antyukraińskim - tzw. „Istriebitelnyje Bataliony”);

4. Skomplikowali Niemcom sytuację aprowizacyjną na zapleczu frontu (spalona ziemia);

5. Wypędzili Polaków (najbardziej impregnowaną na wpływy turańszyzny grupy etnicznej, od której wolnością zarażali się od wieków Słowianie Wschodni) z terenów od 200 lat należących do rosyjskiego „imperium wewnętrznego”.

  A ile pieczeni na tym ognisku da się jeszcze wysmażyć, wie chyba tylko w piekle sam Sudopłatow *..."

  "... Hipoteza nr 2 zakłada, że do rozprawienia się z ludnością cywilną stworzono specjalne grupy terrorystyczne (komanda NKWD) i informacje o przybitych za języki do stołu dzieciach, ukrzyżowanych w kościołach kobietach oraz innych niewyobrażalnych okrucieństwach są właśnie rezultatem ich działań. Od razu zaznaczę, że ta hipoteza nie wyklucza, a jedynie uzupełnia powyższe przypuszczenie o celowej i zleconej na samej górze demoralizacji Armii Czerwonej (podobnie jak bynajmniej nie hipotetyczny, a całkiem realny i aktywny udział organów OGPU w wywłaszczaniu chłopów nie wykluczał, nie zastępował, a jedynie uzupełniał i potęgował okrucieństwa mas wiejskiego lumpenproletariatu).

      Ta hipoteza może wydawać się zupełnie nieprawdopodobna, ale jedynie w ramach wyobrażeń starego sowieckiego (czy najnowszego putinowskiego) podręcznika szkolnego. W kontekście realnej historii ZSRR jest wręcz banalna. Kłamstwo, prowokacja i terror kroczyły ramię w ramię od pierwszych dni bolszewickiej dyktatury: od zamachu na Lenina, o który oskarżono półślepą (i natychmiast rozstrzelaną) F.Kapłan, od dyrektyw Lenina nawołującego do wykorzystania „dogodnego momentu”, kiedy trupy umarłych z głodu leżą na drogach i powywieszać pod tym pretekstem jak najwięcej „kontrrewolucyjnych chłopów”; od operacji „Trest”, w której GPU organizowało fałszywą antysowiecką organizację jako „zatrutą przynętę”.

(Mark Sołonin „Zapomniana zbrodnia Stalina" w "Nic dobrego na wojnie")

"kiedy trupy umarłych z głodu leżały na drogach" 

... i walały się milionami po sowieckiej Ukrainie, wtedy to OUN Bandery i Szuchewycza zabijała ... Polaków ... dążących do porozumienia z Ukraińcami. Ugodowych Ukraińców też. Sowietów wtedy nie ruszała ...

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj2 Obserwuj notkę
Witek
O mnie Witek

  "..kilka Twoich powstańczych tekstów pisanych w sierpniu 2009 i Twoje komentarze i interpretacja faktów w tym opis próby połączenia Starego Miasta z Żoliborzem są niesamowite. Powiem szczerze, że te Twoje teksty, wraz z książką Zbigniewa Sadkowskiego "Honor i Ojczyzna", należały do głównych motywów mojego zainteresowania się szczegółami." ALMANZOR 22.08 ..."notki Witka, które - pisane na dużym poziomie adrenaliny - raczej się chłonie niż czyta." " Prawda o Powstaniu, rozpoznawana na poziomie wydarzeń związanych z poszczególnymi pododdziałami, osobami, czy miejskimi zaułkami ma niespodziewaną moc oczyszczania Pamięci z ideolog. stereotypów i kłamstw. Wszak Historia w gruncie rzeczy składa się z prywatnych historii. Prawda na poziomie Wilanowskiej_1 jest dużo bardziej namacalna i bezdyskusyjna niż na poziomie wielkiej polityki. Spoza Pańskiego tekstu wyłania się ten przedziwny napęd Bohaterów, o których Pan pisze. I nawet ten najgłębszy sens Ofiar, czynionych bez patosu i bez zbędnych górnolotności" JES pod "Dzień chwały największej baonu "Zośka" "350 lat temu Polakom i Ukraińcom zabrakło mądrości, wyrozumiałości, dojrzałości. Od buntu Chmielnickiego rozpoczął się powolny upadek naszego wspólnego państwa. Ukraińcy liczyli że pod berłem carów będzie im lepiej. Taras Szewczenko pisał o Chmielnickim "oj, Bohdanku, nierozumny synu..." Po 350 latach dostaliśmy, my Polacy i Ukraińcy, od losu drugą szansę. Wznieść się ponad wzajemne uprzedzenia, spróbować zrozumieć że historia i geografia dając nam takich a nie innych sąsiadów (Rosję i Niemcy) skazały nas na sojusz, jeżeli chcemy żyć w wolnych i niepodległych krajach. To powrót do naszej wspólnej historii, droga oczywiście ryzykowna na której czyha wiele niebezpieczeństw (...) "Более подлого, низкого, и враждебно настроенного к России и русским человека чем Witek, я в Салоне24 не видел" = "Bardziej podłego, nikczemnego i wrogo nastawionego do Rosji i Rosjan człowieka jak Witek, ja w Salonie24 nie widziałem" AKSKII 13.2.2013

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka