Witek Witek
55
BLOG

Nawrockiego "obrońcy Montecassino" vs PiS: "Polscy patrioci nie przejęzyczają się tak

Witek Witek Polityka Obserwuj notkę 11

  Jeszcze nie umilkły echa po szokującego wezwania Prezydenta niestety Nawrockiego:
- "NIECH MORDUJĄ
sowietów" 
i wyjaśnieniom:
-"BO GDZIE SIĘ BIJE MOSKALA, TAM POLSKA POMAGA"

a już siedlecki orator stadionowy zarzucił nas kolejną porcją zaskakujących treści, tym razem historycznych:

- "Dzięki wychowaniu patriotycznemu mieliśmy świętego papieża Polaka, Jana Pawła II, Zbigniewa Herberta i innych wielkich obrońców Monte Cassino, obrońców Westerplatte ..."


  I nie wiadomo, czy to jawna projekcja opcji proniemieckiej à la Władysław Studnicki.
czy (nie)zwykłe przedawkowanie dodatkowej wkładki do snusa ?

  Choroby umysłowej również nie wykluczałbym - ile to razy jako bokser przeszedł mikro wstrząsnienie mózgu?

  Przydałaby się jakaś komisja lekarska specjalistów z dziedziny psychiatrii i neurologii, która o przebadałaby Pana Prezydenta Najjaśniejszej Rzeczypospolitej, w trosce o jego zdrowie, a nasze bezpieczeństwo państwowe.

"Polscy patrioci się w ten sposób nie przejęzyczają."
Kacper Płażyński, PiS (jeszcze)
www.facebook.com/watch/?v=583874167946198

- Dlaczego może to być jawna opcja niemiecka?

  Pewnie temu radykalnemu rusofobowi (wymienił chronologicznie: obrońców Monte Cassino (1944, obrońców Westerplatte (1945)
chodziło nie tylko o niemieckich obrońców Monte Cassino (bo innych nie było),
ale też o niemieckich obrońców Westerplatte w marcu 1945, którzy wyjątkowo zacięcie bronili tej ostatniej części "deutsche Danzig" przed przeważającymi siłami Sowietów i Brygady Pancernej I Armii Wojska Polskiego (z tankiem 102 "Rudy" ;) sowieckiego generała-pułkownika Popławskiego, który dowodził też wojskiem "polskim" tłumiącymi Powstanie Poznańskie 1956, po czym uciekł jak ziobrowski Marcin Romanowski do Sowietów i tam zmarł w 1973 r.
"7 kwietnia 1945 roku skapitulowały wojska niemieckie na Westerplatte." - wg Muzeum 2.wojny - choć niedokładnie! Niemcy wycofali się stamtąd na Wyspę Sobieszewska, gdzie bronili się dłużej niż Berlin, a nawet niż Festung Breslau ("Wrocław - jak zwykle poddaje się ostatni" Kazek)

  Wystawa „Nasi chłopcy. Mieszkańcy Pomorza Gdańskiego w armii III Rzeszy” w Muzeum Gdańska prezentowała tragiczne losy Pomorzan przymusowo wcielonych do Wehrmachtu.
  "To pierwsza monograficzna wystawa, która w tak kompleksowy sposób podejmuje temat służby mieszkańców Pomorza Gdańskiego w niemieckiej armii podczas II wojny światowej. Ekspozycja nie tylko przybliża przyczyny, przebieg i konsekwencje masowej rekrutacji prowadzonej przez III Rzeszę w naszym regionie, ale także stawia istotne pytania o pamięć i zapomnienie tego zjawiska po 1945 roku."
Bohaterami wystawy są żołnierze z różnych zakątków Pomorza.
https://muzeumgdansk.pl/wydarzenia/szczegoly/news/nasi-chlopcy

  Może Batyr miał na myśli z tym "patriotycznym wychowaniem" wezwanie Heinricha Himmlera do młodych oficerów Waffen-SS o branie przykładu z polskich Powstańców Warszawskich 1944 wygłoszone podczas jego trwania 21 września 1944 w Jägerhohe (teraz na Mazurach) - w dniu kiedy warszawskie Przyczółek Czerniakowski, Żoliborz, Mokotów i Śródmieście bronią się jeszcze, a w przypadku sowieckiej pomocy los Powstania może ulec zmianie!)

Człowiek nr 2 w państwie Hitlera, obłąkany rasista Heinrich Himmler powiedział przyszłym oficerom fanatycznej SS:

  - "Walki w Warszawie należą do najbardziej zaciętych w tej wojnie i mogą być porównywane tylko z walkami o Stalingrad ..

= „der Kampf in Warshau ist der haerteste in dieser Zeit und er ist vergleichbar mit Kampf in Stalingrad, so schwerigste“ 

  "... walkę w Warszawie pod dowództwem Polaka Bora, której przykładem moglibyśmy się umocnić i w tej postawie niezłomnej wiary w zwycięstwo, nieulegania nigdy, powinniśmy wychować naszą młodzież". 

http://www.abmp3.info/mp3/1944-09-21-heinrich-himmler-rede-vor-wehrkreisbefehlshabern-und-schulkommandeuren-in-jaegerhoehe.html

  ¿Ale czy mógł o tym wiedzieć nasz dr Nawrocki, z jego naprawdę nikłą wiedzą o historii II wojny, o czym mogłem się osobiście przekonać podczas wielokrotnych dyskusji z nim na te tematy - Nawrocki ma o niej pojęcie jak ja np. o Hetytach i Peczengach, lub o dynastiach egipskich!! ???

  No, mógł by nasz ignorant od II wojny, bo ma przyjaciół z tą niemiecką nazistowską tradycją ściśle związanych:

  "Karol Nawrocki zna się z Olgierdem L., Grzegorzem H. oraz innymi neonazistami i bardzo brutalnymi przestępcami z Gdańska. Doskonale orientuje się, jaka jest ich przeszłość i poglądy. Tak samo jest w przypadku "Wielkiego Bu", sutenera występującego w walkach freaków czy z promowanym przez Nawrockiego a możliwym do powiązania ze światem przestępczym i neonazistami trenerem boksu Maciejem B." www.bankier.pl/Gangsterskie-i-neonazistowskie-znajomosci-Nawrockiego

  Stąd niemała szansa, że wkrótce, może nawet w rocznicę 1 Września 1939 usłyszymy z kwiecistych ust Prezydenta Nawrockiego o tym, że "Naszą cnotą jest wierność Rzeczypospolitej ..."

Meine Ehre heißt Treue (pol. Moim honorem jest wierność)

https://pl.wikipedia.org/wiki/Meine_Ehre_hei%C3%9Ft_Treue

To tylko kwestia smaku dawki snusa!

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj11 Obserwuj notkę
Witek
O mnie Witek

"Chłopcy silni jak Azov stal" "..kilka Twoich powstańczych tekstów pisanych w sierpniu 2009 i Twoje komentarze i interpretacja faktów w tym opis próby połączenia Starego Miasta z Żoliborzem są niesamowite. Powiem szczerze, że te Twoje teksty, wraz z książką Zbigniewa Sadkowskiego "Honor i Ojczyzna", należały do głównych motywów mojego zainteresowania się szczegółami." ALMANZOR 22.08 ..."notki Witka, które - pisane na dużym poziomie adrenaliny - raczej się chłonie niż czyta." " Prawda o Powstaniu, rozpoznawana na poziomie wydarzeń związanych z poszczególnymi pododdziałami, osobami, czy miejskimi zaułkami ma niespodziewaną moc oczyszczania Pamięci z ideolog. stereotypów i kłamstw. Wszak Historia w gruncie rzeczy składa się z prywatnych historii. Prawda na poziomie Wilanowskiej_1 jest dużo bardziej namacalna i bezdyskusyjna niż na poziomie wielkiej polityki. Spoza Pańskiego tekstu wyłania się ten przedziwny napęd Bohaterów, o których Pan pisze. I nawet ten najgłębszy sens Ofiar, czynionych bez patosu i bez zbędnych górnolotności" JES pod "Dzień chwały największej baonu "Zośka" "350 lat temu Polakom i Ukraińcom zabrakło mądrości, wyrozumiałości, dojrzałości. Od buntu Chmielnickiego rozpoczął się powolny upadek naszego wspólnego państwa. Ukraińcy liczyli że pod berłem carów będzie im lepiej. Taras Szewczenko pisał o Chmielnickim "oj, Bohdanku, nierozumny synu..." Po 350 latach dostaliśmy, my Polacy i Ukraińcy, od losu drugą szansę. Wznieść się ponad wzajemne uprzedzenia, spróbować zrozumieć że historia i geografia dając nam takich a nie innych sąsiadów (Rosję i Niemcy) skazały nas na sojusz, jeżeli chcemy żyć w wolnych i niepodległych krajach. To powrót do naszej wspólnej historii, droga oczywiście ryzykowna na której czyha wiele niebezpieczeństw (...) "Более подлого, низкого, и враждебно настроенного к России и русским человека чем Witek, я в Салоне24 не видел" = "Bardziej podłego, nikczemnego i wrogo nastawionego do Rosji i Rosjan człowieka jak Witek, ja w Salonie24 nie widziałem" AKSKII 13.2.2013

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Polityka