Decyzja Tusku zaskakująca, ale dająca mu w moich skromnych ocenach szacunek znacznie większy niż do Pięknego Mariana, który w 2000 zamarzył sobie na charkowskim świętokradztwie magistra Fipińskiego zdobycie Pałacu.
Jego ówczesny protegowany, a i osioł ofiarny i muł decyzyjny, mianowany przez mojego ulubione Radio Tokfm zaszczytnym jak na 50-latka mianem podobnym do tryka, ale bardziej wulgarnym, ma teraz szansę pójść na czele krucjaty ( a raczej pasowałoby tu porownanie do pijanej hołoty szturmującej Pałac Zimowy z 25/26.10.1917 i gwałcących ostatnich jej obrończyń) wyzwalającej Pałac od resztek kaczyzmu. Jego popisy kompetencyjne i lingwistyczne tutaj:
Pytanie do bardziej zorientowanych kim jest ten inteligentny i elokwentny pan?


Komentarze
Pokaż komentarze (11)