Na skutek zejścia z masywu Kaukazu wielkich mas wody (przez 3 doby padał bardzo ulewny deszcz o intensywności do 500 l na metr kwadr.) na śpiące miasto Krymsk o pierwszej w nocy spadł prawdziwy potop. Iście morderczy w skutach – władze poinformowały o 171 ofiarach, ale podobno jest ich znacznie więcej.



Wczoraj była w Rosji państwowa żałoba.
Chciałbym tutaj przekazać wyrazy współczucia, kondolencje : я хочeл бы выразить соболезнования семьям погибших людей.
Ale trzeba zaznaczyć, że mieszkańców Krymska nie poinformowano o niebezpieczeństwie. Padają pytania dlaczego i kto jest za to odpowiedzialny? Bo służby meteorologiczne twierdzą, że uprzedzały o nadchodzących ekstremalnych warunkach pogodowych. Gubernator Krasnodarskiego kraju A.Tkacziow już zdymisjonował szefów administracji miasta i rejonu, ponoć to oni nie zadbali o poinformowanie mieszkańców.
Ale czy i on nie jest odpowiedzialny za niedociągnięcia?
Na spotkaniu z mieszkańcami zniszczonego Krymska wyjaśniał, że „niemożliwe było poinformować wszystkich o zbliżającym się kataklizmie między 22-gą a 1-szą w nocy, a zresztą i tak by nie posłuchali nakazu ewakuacji” [= А вы что думаете, дорогие мои, если бы и сегодня... в 22 часа с перерывом до часу ночи – что, нужно было каждого обойти? Это невозможно. Какими силам? – это раз. Во-вторых – и вы бы что, встали и ушли бы из дома?»]
Może bronił się przed przyszłymi zarzutami? Gubernator A.Tkacziow już dał się poznać jako niekontrolujący terenu, za który jest odpowiedzialny – pod koniec zeszłego roku wybuchł skandal w stanicy Kuszczowskiej, gdzie miejscowi bandyci przez kilkanaście lat terroryzowali bezkarnie okolicę, aby w końcu zamordować 12-osobową niepokorną rodziną (w tym czworo malusieńkich dzieci) i podpalić ich dom, dla zatarcia śladów.
„W nocy z 4 na 5 listopada w stanicy Kuszczowskiej, w Kraju Krasnodarskim, lokalna banda zamordowała 12 osób, w tym czworo dzieci. Zabici to miejscowy farmer Serwer Ametow i jego rodzina. Mężczyznom i kobietom sprawcy poderżnęli gardła, a dzieci udusili. Nie był to pierwszy taki mord w tej miejscowości. Śledztwo wykazało, że banda od 10 lat - przy pełnej bierności tamtejszych władz - terroryzowała tę liczącą 35 tys. mieszkańców stanicę.
Gazety codziennie przynoszą kolejne wstrząsające relacje o terrorze, który na kilkanaście lat zapanował w liczącej 35 tys. mieszkańców stanicy. Piszą, że bandyci bezkarnie zgwałcili tam ponad 200 dziewcząt. W czasie lekcji przychodzili do szkoły pielęgniarek i wybierali te, które wpadły im w oko. Zabierali też z wykładów studentki filii Uniwersytetu Północnokaukaskiego. Rektor Galina Kroszka już pięć lat temu namówiła dziewczęta, by napisały zbiorową skargę do prokuratury. Ta nie zareagowała. Za to szefowie miejscowej milicji wysługującej się bandytom posadzili Kroszkę za rzekomy handel dyplomami. Gdy oskarżenie okazało się bezpodstawne, zamknęli ją w szpitalu psychiatrycznym.”
http://wyborcza.pl/1,76842,8714275,Stanice_strachu.html#ixzz209gyXUdK
W zacieraniu śladów uczestniczył urzędnik miejscowej administracji, który niedawno został za to skazany, na „oszałamiającą” grzywnę 150 tys. rubli (równowartość 15 tys. złotych).
Ale gubernator A. Tkacziow na pewno nie straci swojego stanowiska. Winnych już znalazł i dalej, jak już 12 lat, będzie rządzil Kubaniem. Czy domyślacie się, szanowni czytelnicy, dlaczego?


Komentarze
Pokaż komentarze (2)