Właśnie wysłuchałem kolejnego wydania 7 Dnia Tygodnia. Było jak zwykle. Goście i Monika Olejnik głównie skupiali się na atakowaniu PiSu i naszła mnie taka refleksja.
Czy nie jest tak czasem, że Monika Olejnik nabiła kilka procent pisowi? Tymi właśnie nieustannymi atakami, z których nic nie wynikło, pluciem, doszukiwaniem się niecnych intencji, oskarżaniem opozycji o działania rządu.
Ja to tak odbierałem a nie lubię, gdy kopie się leżącego. Wielu ludzi mogło pomyśleć podobnie. Lemingi przecież i tak tej audycji nie słuchają bo szykują się do niedzielnego grilla.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)