Środowiska lewackie doskonale zdają sobie sprawę z tego, że sa oskarżane o zbrodnie na ludziach i narodach. By rozmyć swoją odpowiedzialność mają jedną skuteczną drogę: rozmienić winę za tragedie na drobne.
Przykładem takich działań są np. praktyka oskarżania za niemieckie zbrodnie niejakich "nazistów" albo określanie niemieckich obozów śmierci na okupowanych polskich ziemiach "polskimi obozami zagłady".
Tę samą metodę stosują polscy lewacy. W sytuacji, gdy są oskarżani za zbrodnie, próbują swoją odpowiedzialność "rozcieńczyć" na resztę społeczeństwa polskiego i stąd się bierze oskarżanie, szeroko rozumianych "narodowców", o "faszyzm".
Ma to działać tak jak w niemieckiej polityce: jeśli my (lewicowcy) odpowiadamy za zbrodnie sovietów to wy faszyści odpowiadacie za zbrodnie narodowych socjalistów z niemiec, owych "nazistów".
Stąd się biorą te nieuzasadnione ataki, na zwykłych Polaków manifestujących swoje przywiązanie do Ojczyzny, Narodu.
Jeśli "my" jesteśmy winni to "wy" także jesteście winni więc sie nie czepiajcie... Działa tu zasada "łapaj złodzieja".
Nie ma co liczyć na zaprzestanie takich działań. Nie trafią do nich żadne argumenty bo tu nie idzie o argumenty ale odpowiedzialność za zbrodnie. Nikt nie chce żyć z taką odpowiedzialnością i użyje wszelkich metod by tę z siebie zrzucić. A najlepiej na innych...
Dlatego Polak ma dwie mordy. Ta prawdziwa pluje tej doprawionej prosto między oczy. Jak obie będą zaplute nie bedzie wiadomo, która jest która...


Komentarze
Pokaż komentarze (1)