Ciągnie się ta dyskusja o wydaniu "28 miesiecy po..." i oczywiście wypowiadają się różne głąby nie mające o niczym pojęcia - czyli lemingi. Podnoszona jest kwestia uzyskania przez wydawnictwo teścia Sakiewicza zgody na publikacje. Z resztą rzecznik Parlamentarnego Zespołu też nie zna polskiego prawa i niepotrzebnie tłumaczy się, że "zgoda [na publikacje] nie była udzielana".
Nie musiała być udzielana bo nie jest zupełnie potrzebna. Każdy może sobie publikować dokumenty urzędowe i na nich zarabiać miliony. Każdy może, nawet notatki urzędowe, publikowac nawet dokumenty "jeszcze nie skończone"!
Debilizm tych lemingów polega na tym, że im się nie chce cztytać ustaw. Łatwiej pić piwo i grilowac a przy tym pluć na Kaczora!.
Czytajta wiesniaki z Warszawek i Wielkich Miast!
Prawo autorskie (ustawa z 4 lutego 1994 r. tekst jednolity z 2006 r.)
Art. 4.
Nie stanowią przedmiotu prawa autorskiego:
- 1) akty normatywne lub ich urzędowe projekty,
- 2) urzędowe dokumenty, materiały, znaki i symbole,
- 3) opublikowane opisy patentowe lub ochronne,
- 4) proste informacje prasowe.
http://pl.wikisource.org/wiki/Prawo_autorskie_%28ustawa_z_4_lutego_1994_r._tekst_jednolity_z_2006_r.%29#Rozdzia.C5.82_1.Przedmiot_prawa_autorskiego


Komentarze
Pokaż komentarze (16)