Naprawdę podziwiam tego człowieka. Ja bym zwariował. Najpierw okazało się, że włsny syn współpracuje z bandziorem w okradaniu ludzi. Później, że towarzysze z Platformy Obywatelskiej poobsadzali jak sępy spółki skarbu państwa i samorządowe synekury. Potem, że podwaładne mu służby nie potrafią nawet zidentyfikować zwłok i ich godnie pochować, że jego nominatka Kopacz po prostu kłamie ludziom w twarz. W sobotę przeciw niemu przeszedł przez Warszawę wielotysięczny tłum a dzisiaj Kaczyński przedstawił kandydata na jego stanowisko, człowieka z klasą, naukowaca, któremu nawet nogawek lizać nie godzien.
Koszmar. Jak on to znosi? Czy w nocy budzą go demony i zrywa się z krzykiem? A może wogóle nie sypia!
Wokół te spojrzenia przyjaciół, partyjnych towarzyszy i pytania w oczach: Donald! Co dalej? Ratuj nas. Idziemy na dno!
Co teraz z nami będzie? Czy mamy już się pakować i gdzie uciekać? Przecież obiecywałeś!
DONALD! Jak żyć!?


Komentarze
Pokaż komentarze (3)