Witold W.Mazur Witold W.Mazur
79
BLOG

Każda wojna jest brudna

Witold W.Mazur Witold W.Mazur Historia Obserwuj temat Obserwuj notkę 8

 

W O J N A. Czy tylko wywołują ją czynniki materialne, nacisk koncernów zbrojeniowych, brak surowców i paliw, bieda, element realizacji polityki, itd – czy jej poważniejsze źródła nie tkwią w ludzkiej psychice. Czy lęków, ciszy, egzystencjalnego niepokoju i nudy nie można uznać za główne sprawczynie tego debilnego spektaklu?

 

Na okładce książki Normana Podhoretza pod znamiennym tytułem „Dlaczego byliśmy w Wietrnamie” - jest rysunek młodego żołnierza. Na wpół rozebrany siedzi przy karabinie maszynowym. Przyjął pozycję, jakby był potwornie zmęczony. Na szyi chłopaka zawieszony jest krzyż. W dalszym tle widać czerwone skały. Widocznie tyle krwi płynęło, że serca walczących żołnierzy są jak skała. Dlaczego młodzi ludzie, przed którymi szaleństwa doby pokoju, wybierają (niestety taki obowiązek służby) szaleństwa wojny. Nuda pokoju wcale nie jest gorsza od nudy wojny, a może jest lepsza, bo żeby się nudzić, trzeba spełnić pewien warunek - nie możesz krwawić.

 W niektórych listach żołnierzy amerykańskich wysyłanych do swych domów problem wojny był widziany przez Nich nie tylko jako ślepe posłuszeństwo i bezkrytyczne wykonywanie rozkazów wojskowych, lecz też jako czas dla samego siebie – próby zrozumienia tego wszystkiego co wokół, o ile dało się wtedy cokolwiek zrozumieć. John Houghton pisał, że wszystkie pieniądze On i jego kumple przeznaczali na dziewczyny i alkohol, bo potrzeba była wielkiej miłości w ten samotny czas. Kevin Macaulay pisał, że przez tę wojnę bardzo się postarzał, bardzo, mimo że był wtedy bardzo młodym człowiekiem. Najczęściej powtarzanymi słowami w setkach listów były: bezsens wojny, okrucieństwo, wypalenie, zmęczenie.

Erich Fromm znakomicie punktuje w swym dziele „Anatomia ludzkiej destrukcyjności„ absurdalności wojny, odrzuca pogląd jakoby w ludzkiej naturze tkwił jedynie gen „zabijania”.

 

Nadal jedynym sensem zabijania (bo przynosi zadowolenie i punkty) jest plansza szachownicy. We wszystkich innych okolicznościach zabijanie jest groźną i nieuleczalną chorobą.

Przeciw genowi „zabijania” pojawił się od dawna gen „tworzenia”. Dlaczego on jest tak lekceważony?

W tamtym czasie pomieszanym, gdzie nawet drzewa mogły być postawione do góry korzeniami; w tamtym czasie prawnej łobuzerii, kiedy mogli człowieka oskarżyć: o niepoprawne słowa, o żarty, o sny, o bunt uzasadniony wobec antyspołecznej władzy lat 2007-2015; i w ten czas zbójecki kiedy kryminalny syndykat zapanował nad myślami, bankami, gospodarką, mediami; w ten czas kłamliwy, kiedy zaczęli budować bez fundamentów -ofiary politycznej poprawności; w ten czas nad którym nigdy nie panowaliśmy; w ten czas konwulsyjnej naszej epoki - gdzie raz pięść a rzadziej otwartą dłoń trzeba demonstrować; w ten czas samotny - ważne, aby znaleźć siły, by walczyć o to, żeby nie dać się wyrwać z „korzeni” prawdziwej kultury (Tradycja, Język Ojczysty, Historia, Literatura, prawo do Wolnej Wypowiedzi, Dialog itd.).

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Kultura