128 obserwujących
142 notki
991k odsłon
  526   0

CENA ZBYDLĘCENIA

Wmawia się nam – „pożyteczni idioci” lub zwyczajni cynicy i dranie, dla których liczy się wyłącznie to, co praktyczne, wmawiają nam – że musimy zgodzić się na unijny, w rzeczywistości niemiecki, dyktat i powiązanie budżetu z tzw. praworządnością (cokolwiek by to określenie miało oznaczać) bo jak nie, to nie dadzą nam – nie pożyczą - wszystkich tych miliardów i będzie koniec świata. Nie jestem Ewangelią Świętego Mateusza czy Łukasza i nie znam odpowiedzi na wszystkie pytania, nie wiem zatem co nas czeka, jeśli wytrwamy w słusznej sprawie – bo o to tutaj tak naprawdę chodzi: o słuszność naszej sprawy, po prostu. Wiem natomiast na pewno, że poddając się w tej sprawie dyktatowi większości, głównie Niemiec, będziemy się już poddawać raz za razem, bez końca, a zbydlęcenie, jakie nam gotują, szybko pokaże, że obiecywane dziś korzyści są iluzoryczne. Po tak zwanej „praworządności” wróci temat tak zwanych uchodźców, potężny problem, który Niemcy i inni wbrew płynącym ze strony Polski i Węgier ostrzeżeniom zgotowali sobie, a którym to problemem raz nas złamawszy chętnie nas „obdarzą” (w rzeczywistości od dawna przebierają nogami, by tak się stało). W tak zwanym międzyczasie pod pozorem „praworządności” obdarują nas całą sodomią i chorymi wizjami vide te Marty Lempart, która pośród wielu innych żądań domaga się między innymi, by władza „chroniła” dzieci przed rodzicami (!) pragnącymi wychowywać je w duchu tożsamości i wiary przodków. I kiedy już nas ubogacą kulturowo i pod każdym innym względem też, kiedy pozbawią nas tożsamości, spuścizny i wszystkiego innego, co stanowiło o tym, że byliśmy Polakami, chrześcijańskim narodem, z tysiącletnią historią, z której - w przeciwieństwie do Niemców i wielu innych - mieliśmy prawo być dumni, kiedy już w podzięce za pożyczone srebrniki naplujemy na groby przodków, którzy ginęli, byśmy mogli żyć - na koniec i tak przyjdą do nas po pieniądze, bo na końcu zawsze chodzi o pieniądze i władzę, cala reszta to tylko nieistotne szczegóły. I tak jak tresują nas dziś, tak jutro karzą nam zapłacić za nasz rzekomy „nazizm”, którym Niemcy (dokładnie, jak „uchodźcami”) od dawna chcą się z nami podzielić, a za który oni już przecież Żydom zapłacili, gdy tymczasem my jeszcze nie. Będą to kwoty gigantyczne, przy których te obiecane teraz, po części w ramach pożyczek, są nieistotną igraszką. Grunt – w zasadzie stos, pod który wystarczy tylko podłożyć zapałkę - jest już przygotowany, o co przy wydatnej pomocy kilku przywódców europejskich państw zadbał Mosze Kantor, nienawidzący Polski Żyd multimiliarder, przyjaciel Putina i przywódców kilku znaczących europejskich państw, którego projekt od kilku lat tkwi w unijnej zamrażarce, czekając na odpowiedni moment do odmrożenia - i ten moment właśnie nadchodzi. Nim ostatecznie zakneblują nam usta (ostatnio zakneblowane na you tube za użycie słowa „Żyd”) począwszy od dziś spróbujemy na tych łamach skrótowo opowiedzieć o tej rzeczywistości, która szeroko opusalismy w książce „Powrót do Jedwabnego 2”. Tak, by odkryta przez nas historia, o której zdecydowana większość opinii publicznej nie wie zupełnie nic, stała się historią, o której przynajmniej niektórzy będą mogli wiedzieć wszystko – i ponieść ją dalej.                                                                                                    sumlinski.pl

Lubię to! Skomentuj9 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo