Odpowiedź jest prosta - obaj powinni zostać zdymisjonowani natychmiast. Prokurator krajowy za krętactwa i komunistyczną przeszłość, natomiast minister sprawiedliwości za rekord wpadek i dzisiejszą, chyba największą z tych wielkich. Andrzej Czuma stanął murem za Zalewskim.
Minister w "Kropce nad i" stwierdził, że nie zamierza go odwoływać ze stanowiska. Dlaczego?
"Pan Zalewski został prokuratorem krajowym nie ze względu na przeszłość, ale doskonałą opinię. I dalej nim zostanie, bo nie ma podstaw do zwolnienia go."
To ja Panu chętnie przypomnę, tym bardziej, że zapewne salon24 z utęsknieniem czyta Pański syn, Krzysztof. Otóż Zalewski wielokrotnie kłamał - jakoby nie należał do egzekutywy PZPR, przy czym podwójnie - bo w świetle odnalezionych materiałów nie ma co do tego wątpliwości, a ponadto prokurator stwierdził ponoć, że "nie pamięta takiego zdarzenia", choć jak się okazało na filmie - bezczelnie zaprzeczał w trakcie wcześniejszej rozmowy z dziennikarzami śledczymi TVN. Ponadto, jak wynika z dokumentów zgromadzonych w IPN, Zalewski wydał zgodę bezwzględnemu esbekowi - Zbigniewowi G. - na przesłuchanie lidera lubińskiej "Solidarności", niepełnosprawnego Stanisława Śniega. Opozycjonista był wielokrotnie bity i szantażowany przez służby. I Andrzej Czuma, człowiek z takim antykomunistycznym dorobkiem, potrafi rzec:
"To nie jest zbrodnia.Nie było mowy o brutalności. Związekmiędzy podpisaniem zgody na przesłuchanie a przesłuchaniem człowieka upominającego się o wolność jest bardzo luźny. No i nie mogę zapomnieć o 20 latach dobrej pracy prokuratora Zalewskiego. Trzeba zamknąć rozliczanie w pewnym momencie"
Andrzej Czuma do dziś nie może wybaczyć np. Andrzejowi Kryże komunistycznych wyroków więzienia na opozycji. I nie potrafił go również bronić, gdy ten przyznał się do niechlubnej przeszłości i zajmował stanowisko wiceministra sprawiedliwości. Żaden członek PO, już nie tylko obecny minister sprawiedliwości, nie potrafił docenić pracy współpracownika Ziobry. Cała sprawa bezpośrednio kompromituje również Donalda Tuska, bo jak stwiedza Czuma:
"Premier nie widzi nic złego w przeszłości Zalewskiego"
Z dniem dzisiejszym ostatecznie kończy się moralne prawo jakiegokolwiek członka partii rządzącej - w tym przede wszystkim Palikota - do wypominania życiorysów kogokolwiek. Jeżeli Prokuratorem krajowym jest komunista a w dodatku wielokrotnie mija się on z prawdą, a Donald Tusk nie widzi w tym nic złego - jakie to są standardy?
Ciekawe, dlaczego premier nie potrafi wręczyć dymisji ministrowi sprawiedliwości? Ale jeżeli brakuje mu odwagi i honoru, by wyrzucić z partii największego szkodnika w Sejmie, trudno się spodziewać, by zachował się z klasą również teraz. Bo, chciałbym zauważyć, że Czuma powinien pożegnać się z resortem na dobrą sprawę ze 2 miesiące temu.
Publicysta i redaktor Salonu24, "Gazety Polskiej", "Gazety Polskiej Codziennie", kiedyś "Dziennika Polskiego" (2009-2011, 2021-2023).
Wszystkie zamieszczone teksty na tym blogu należą do mnie i mogą być kopiowane do użytku publicznego tylko za moją zgodą.
Grzegorz Wszołek
Utwórz swoją wizytówkę
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka