Niektórzy politycy (właściwie - władza), jeśli czują się bezkarni wobec wyborców, bowiem Ci wszystko im wybaczą w imię nieznanej mi peruwiańskiej (widocznie) miłości, potrafią zniżyć się do poziomu - brzydko mówiąc - żula. Rozumiem brak pomysłów na kampanię - Tusk jeszcze się nie pokazał wyborcom chyba tylko w solarium. Natomiast ostatnia reklamówka Platformy Obywatelskiej przechodzi wszystkie granice dobrego smaku.
Konkretnie chodzi o 9 stronę wczorajszego wydania "Super Expressu", w której to Komitet Wyborczy tej zacnej partii zamieścił dwie dupy (tak, słowo łagodniejsze aniżeli poziom plakatu) świńskie, mówiące o tym, gdzie PiS ma dopłaty do polskiego rolnictwa. Rozumiem, że nie można zapytać o to publicznie, np. w programach telewizyjnych podczas spotkań z politykami tej partii, ale trzeba pojechać po całości. Przecież to takie zabawne – latanie na konferencje z penisami, wypijanie małpeczek w miejscu publicznym, nieustanne obrażanie głowy państwa przez prominentnych chamów, a teraz po prostu umieszczono świńskie zady. Zabawne, nie? Uprzedzam wszystkie komentarze pod notką, bo zdaję sobie sprawę, że niektórym ten poziom kampanii się podoba. Zaraz znajdą się tacy, którzy uważają, że wszystko jest w porządku, a dupy jak dupy – „taka prawda, a PO chciała to wyrazić”.


Komentarze
Pokaż komentarze (92)