Wczoraj doznałem szoku, kiedy dowiedziałem się, że tekst z blogu Kataryny ukazał się w "Dzienniku". Przez kilka chwil miałem dziwne wrażenie i wydaję mi się, iż o to gazecie chodziło. Mianowicie - blogerka poszła na "układ" z cynglami i gra. Kiedy jednak przeczytałem jej wczorajszą notkę, nie mam wątpliwości, że był to celowy zabieg "Dziennika".
Gazeta prowadzi wojnę, skądinąd słuszną i ciekawą, z Januszem Palikotem. Poseł grozi sądem, żąda astronomicznego odszkodowania za...właściwie "powtarzanie" swoich słów ("[Central Europe Private Investments] to moja firma, ulokowana w Luksemburgu ze względów podatkowych."). Kataryna włączyła się do blogerskiego śledztwa ws. finansów polityka, co może go przyprawiać o kolejny ból głowy. Tymczasem "Dziennik", bez zgody autorki, kopiuje jej wpis i zamieszcza w gazecie. Pomijam, że coś tu śmierdzi w kwestii czysto prawnej i Kataryna mogłaby ubiegać się o wynagrodzenie, ale nie o o to chodzi. Bardziej interesują mnie intencje cynglowskiej gazety.
"Dziennik" wywołał wojnę z blogerami i pomawiał Katarynę. Jako, że za plecami Michalskiego stał koncern Axel Springer, a za blogerką internauci, czuł się wyjątkowo uprzywilejowany. Wojnę z gazetą wygraliśmy, ale co ciekawe - nagle Kataryna stała się jej potrzebna. I umieszcza tekst ponoć internetowego "opluwacza", hipokrytki, opłacanej przez Kwiatkowskiego.
Moim zdaniem, "Dziennik" chce przerzucić część ewentualnej odpowiedzialności na Katarynę za badanie finansów Palikota. Po drugie, jest to próba skłócenia środowiska internetowego, dla której części przekaz - przynajmniej w pierwszych chwilach - był oczywisty: nasze "guru" kolaboruje z cynglami. Gazeta w sposób dziecinny chce zachować twarz. Hipokrytów, kłamców, na których się mścimy, nie uwiarygadniamy.
Na szczęście, za niedługo "Dziennik" przestanie istnieć. Ale kto powiedział, że jego następczyni, czy jakaś inna redakcja, nie powieli cynglowskich zapędów?
Publicysta i redaktor Salonu24, "Gazety Polskiej", "Gazety Polskiej Codziennie", kiedyś "Dziennika Polskiego" (2009-2011, 2021-2023).
Wszystkie zamieszczone teksty na tym blogu należą do mnie i mogą być kopiowane do użytku publicznego tylko za moją zgodą.
Grzegorz Wszołek
Utwórz swoją wizytówkę
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka