Wicepremier ma chyba inne wyobrażenie o pracy policji, niż ja, co mnie nie dziwi. Nadal podtrzymuję pogląd, że w hucpie, urządzonej przez policję, ochronę i kupców, to organy ścigania zachowały się nadzwyczaj skandalicznie. Schetyna był przynajmniej szczery w ocenie firmy Zubrzyckiego.
Policja miała obowiązek zapewnić bezpieczeństwo również kupcom (tudzież przez innych nazywanymi bitnikami) w walce z ochroniarzami. A popularne "smerfy" zareagowały dopiero, kiedy sytuacja zaczęła robić się krytyczna i dochodziło do mordobicia. Można odnieść wrażenie, że funkcjonariusze idealnie wkomponowali się w działania ochroniarzy. Eksperci, w tym wczoraj gen. Polko, wyrażają się na temat akcji jasno i bezlitośnie - policja sprawę zawaliła, a akcja szturmowa została przeprowadzona fatalnie.
Naszego ministra to jednak nie rusza. Wczoraj wypaliła swoje Hanna Gronkiewicz-Waltz, to teraz Schetyna:
"Policja wkroczyła wtedy, kiedy miała wkroczyć, to znaczy kiedy został zaatakowany urzędnik państwowy, urzędnik publiczny - komornik, który realizował decyzję sądu."
Dalej już w głowie ministra biją dzwony, tylko nie wiadomo w którym Kościele:
"Patrzymy na to przez pryzmat akcji agencji ochrony, ona nie była - delikatnie powiem - najbardziej profesjonalna w tej pierwszej części, ale też taka była decyzja komornika, władz miasta i sądu."
Nie rozumiem - jaka była decyzja władz miasta i sądu w tym aspekcie? O wezwaniu tuby ochroniarzy, czy chodziło ministrowi o spakowanie manatków przez kupców? Cytat przytoczony przez "Dziennik" dziwny, ale zostawmy to.
Mam nadzieję, że rozpocznie się śledztwo ws. ochroniarzy i ich skandalicznej akcji. Po pierwsze - nie wiem, czy mogą w ogóle używać gazu, a jeśli nawet - to czy w przestrzeni zamkniętej. Poza tym, warto prześwietlić, kto stoi za sterami takowych firm. Już wiemy, że właścicielem wczorajszych bojowników jest niejaki Zubrzycki, oskarżony o wręczenie 300 tys. zł łapówki Tadeuszowi M., zastępcy Centralnego Ośrodka Sportu w Warszawie. Kasa miała pomóc firmie "Zubrzycki" w wygraniu przetargu na ochronę obiektu wartego 10 mln zł. Sylwester Zubrzycki pobierał nauki od Edwarda Misztala, ale kto w świecie medialnym by się tym przejmował.
Czy któryś z dziennikarzy sprawdzi wszystkie okoliczności wtargnięcia ochroniarzy do KDT? Pomijam już brak reakcji policji, która naparzała się później z chuliganami. Jeżeli chcemy egzekwować prawo - róbmy to wobec wszystkich, a nie wybiórczo.
Publicysta i redaktor Salonu24, "Gazety Polskiej", "Gazety Polskiej Codziennie", kiedyś "Dziennika Polskiego" (2009-2011, 2021-2023).
Wszystkie zamieszczone teksty na tym blogu należą do mnie i mogą być kopiowane do użytku publicznego tylko za moją zgodą.
Grzegorz Wszołek
Utwórz swoją wizytówkę
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka