Nie chcę temu komuś robić dodatkowej reklamy. Czytałem niegdyś komentarze, że nawet część gejów rumieni się ze wstydu, kiedy Biedroń ogłasza się ich przedstawicielem. Działacz SLD chce na siłę wprowadzić rzekomą "równość i tolerancję" dla homoseksualistów, której w Polsce żadna władza nie neguje.
Nim przejdę do krótkiego sedna, słyszałem o niecnych planach tego pana. I to wobec tych bezbronnych, którzy powinni uczyć się poznawać świat, czytać, pisać i rozumować. Biedroń miał zamiar wysłać swoich ludzi do przedszkoli, by "uczyli" oni, że "homoseksualizm nie jest złem" (cytuję z pamięci). Dzisiaj lewak wpada na inny genialny pomysł.
Miałem nikłą przyjemność przeczytać w serwisie "Dziennika", iż gejowski działacz lewicy chciałby, by dzieci poczytały bajeczkę o pingwinach - homoseksualistach, wychowujących "potomstwo".
Biedroń: "Już przedszkolaki powinny się uczyć tolerancji i szacunku dla drugiego człowieka(...). Po co wydaję tę książkę? Dlatego, że jest doskonała: to światowy bestseller, zdobywca wielu nagród. Na polskim rynku bajek dla dzieci nie istnieje temat tolerancji, nie wspominając nawet o homoseksualizmie. Bardzo mało jest książek inspirujących i edukacyjnych. Te, które są, wręcz ogłupiają"
Nie mogę wypowiedzieć się ciepło ani o inicjatywie, ani o człowieku, który ją lansuje. Wydanie tej książki to celowy zabieg na kolejną wojnę ideologiczną. Najgorsze jest, że Biedroń chce wykorzystać do tego istoty bezbronne, jakimi są dzieci. A one powinny być z dala od tak chorych inicjatyw. Działacz SLD chyba za dużo bajek się naczytał - być może dlatego w wyborach parlamentarnych w 2005r. otrzymał groteskowy wynik w okręgu warszawskim. Z pożytkiem i dla dzieci.
Publicysta i redaktor Salonu24, "Gazety Polskiej", "Gazety Polskiej Codziennie", kiedyś "Dziennika Polskiego" (2009-2011, 2021-2023).
Wszystkie zamieszczone teksty na tym blogu należą do mnie i mogą być kopiowane do użytku publicznego tylko za moją zgodą.
Grzegorz Wszołek
Utwórz swoją wizytówkę
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka