Minimalne zwycięstwo Komorowskiego. Tak głoszą sondaże TNS OBOP i SMG KRC. Zakładam, że tym razem bliżej prawdy jest ten drugi sondaż, gdyż mapka frekwencji pokazuje większą mobilizację elektoratu Kaczyńskiego. Rywale szli przez cały dzień łeb w łeb.
Około godziny 14 prezes PiS miał nawet ok. 8 proc. przewagi. Potem to wszystko topniało, aż nieoficjalne sondaże wskazywały na minimalną wygraną jednego lub drugiego. Trzeba czekać na to, co będzie ogłaszać PKW, bo wyniki Kaczyńskiego zawsze były nieoszacowane. Czy jutro okaże się, że jednak Dukaczewski szampana nie odpali? Wątpię, ale wykluczyć nie mogę.
Bez względu na wynik, na miejscu Tuska odesłałbym Pomaskę i Nowaka tam, gdzie ich miejsce. Kampania Komorowskiego była fatalna i do ostatnich chwil platformersi musieli drżeć o wynik, zamiast gruchnąć confetti przy wygranej w pierwszym rozdaniu. Ostatni spot tej dwójki nt. in vitro był najlepszym podsumowaniem ich pracy.
Trend dla PiS jest wzrastający. Jeśli się utrzyma, za rok Platforma Obywatelska pożegna się z władzą. Dziś świętuje, choć liczyła na więcej. I bez względu na to, co ostatecznie powie nam PKW, Kaczyński odniósł ogromny sukces.



Komentarze
Pokaż komentarze (32)