293 obserwujących
1354 notki
4275k odsłon
  5566   0

Skok przez płot albo mur

Kontrowersyjne zdarzenia z przeszłości Lecha Wałęsy będą się ciągnęły długo nie tylko dlatego, że jest to znana w historii Polski postać. Głównym powodem wydaje się zakłamanie zainteresowanego w stosunku do faktów historycznych. Dzięki takiej postawie byłego lidera "Solidarności", odżył dziś spór o przełomowy skok przez mur lub płot, dzięki któremu Wałęsa stanął na czele strajku sierpniowego.

Cytowana przez "Nasz Dziennik" rozmowa pułkowników śp. Leszka Tobiasza i Aleksandra Lichockiego nie może być żadnym koronnym dowodem. Byli funkcjonariusze WSI zastanawiali się nad tym, jak pracownik stoczni stanął na czele robotników. Z tego co wiem, Lichocki interesuje się historią najnowszą. Zajmował się prywatnie m.in. śmiercią ks. Jerzego Popiełuszki. Ich dialog, który wyciekł najprawdopodobniej z ABW, nie może być traktowany jako prawda objawiona. Ale też reakcja Lecha Wałęsy stanowi amunicję dla jego przeciwników.

Otóż wyobraźmy sobie, że ktoś stawia zarzuty Vaclavowi Havlowi, iż ten był "podstawiony" przez czechosłowacką bezpiekę. Czy były prezydent Czech pisze list do najważniejszych oficjeli w państwie, w którym sugeruje, iż użyto do kombinacji jego sobowtóra? By ten z kolei, przy pomocy ludzi opozycji, dokonał linczu? Dlaczego Wałęsa w taki sposób się upokarza?

Odpowiedź wydaje się banalna. Ikona "Solidarności" sama nie wie, jak przeskoczyła przez mur i czy to był rzeczywiście mur czy też płot. Ta sprawa, choć intrygująca, nigdy nie znajdzie finału, bowiem sam bohater tego wydarzenia nie wie, jak do niego doszło i od lat zmienia wersje. Co też wprawia w osłupienie przewodników wycieczek po Stoczni Gdańskiej, którzy mówią zwiedzającym o płocie, innym razem pokazując mur, który rzekomo pokonał bohater.

Przeszłość Lecha Wałęsy będzie się ciągnęła dotąd, dokąd nie powie on całej prawdy. Dopóki były prezydent nie rozwikła wszystkich tajemnic jednoznacznie, dopóty pozostaną pytania. A że Lech Wałęsa poza mówieniem półprawd i kłamstw nie ma nic więcej do zaoferowania opinii publicznej, tak jego agenturalna przeszłość, sensacyjny skok przez mur/płot a także "wypożyczanie" akt "Bolka" w czasie prezydentury, pozostaną nierozwikłaną do końca tajemnicą.

Lubię to! Skomentuj82 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale