Najnowszy sondaż dla "Faktów" TVN wskazuje, że Bronisław Komorowski cieszy się poparciem - uwaga - 43% Polaków. Oczywiście, możemy to badanie wyśmiać, bo sami wiemy, ile są takie próby warte na trzy lata przed wyborami. Od 2010 roku jednak chodzi za mną to pytanie: dlaczego właściwie Komorowski jest prezydentem? Czym tłumaczyć wysokie, bądź co bądź, zaufanie społeczne dla tego polityka?
Komorowski nie kojarzy się na pierwszy rzut oka ani z patriotyzmem, liberalnymi czy konserwatywnymi poglądami (właściwie, to jak je określić?!), reformami, śmiałymi postulatami, odwagą czy wreszcie przymiotami intelektualnymi, czego dowód daje udzielając za każdym razem wywiadów albo wpisując się do ksiąg kondolencyjnych.
Ostatnio stoi z boku sceny politycznej i obserwuje wypalenie Tuska. W międzyczasie zaprosił naukowców na pseudodebatę o edukacji, żeby się pokazać z koncyliacyjnej strony. Wszyscy sobie pogadali, rozeszli się z uśmiechami, a efektów pomysł Komorowskiego nie przyniósł żadnych.
Ktoś zatem wie, dlaczego Komorowski nadal jest wysoko w rankingach zaufania? Może to wszystko, co reprezentuje, do ogromnej części Polaków przemawia? Wszak nie jesteśmy zbyt wymagający.
PS. Zostałem nominowany do konkursu portalu Wiadomości24.pl.



Komentarze
Pokaż komentarze (16)