Germany! Germany! Germany! skanduje tłum Kurdów na granicy polsko-białoruskiej. Czy ktokolwiek w nominalnie polskim Ministerstwie Spraw z przeproszeniem Zagranicznych rozumie, jaką to daje pozycję przetargową w sporze, nominalnie z Unią a faktycznie z Niemcami, o unijne pieniądze?
Niemcy mogą się odgrażać, że w razie przepuszczenia tych ludzi do Niemiec odeślą ich z powrotem do Polski, ale nawet Niemcom trudno przyjdzie zaprzeczyć, że Bundesrepublice nic z tego nie przyjdzie, bo w Polsce nie ma ani gdzie, ani za co ich trzymać. Oni nie chcą być w Polsce, oni chcą być w Niemczech. Wypuszczeni na wolną stopę, będą szturmować granicę niemiecką aż do skutku.
I będzie ich więcej, codziennie więcej, zwłaszcza że Unia odmówiła sfinansowania płotu granicznego



Komentarze
Pokaż komentarze (4)