258 obserwujących
1255 notek
2202k odsłony
  303   3

Rtęć w Odrze? Oj tam, oj tam...

Panika w związku z wykryciem (albo nie) rtęci w Odrze. Ale kiedy w latach 2013-2019 warszawskie osady ściekowe z zawartością rtęci wyrzucano gdzie bądź, wtedy było cicho, sza. Losy 30 000 ton osadów ściekowych z 2013 roku, z zawartością 600 kg rtęci, też są zagadkowe. Nikt też zapewne nigdy nie mierzył zawartości związków rtęci w glebie po zawietrznej od komina spalarni osadów ściekowych 'Czajki', ani nie monitorował lotnych związków rtęci z tego komina...

https://www.salon24.pl/u/wtemaciemaci/986813,metylortec

https://www.salon24.pl/u/wtemaciemaci/1054228,rteciowy-blask-rafala

https://www.salon24.pl/u/wtemaciemaci/1074789,a-rtec-rebe-rtec


Wielkie mi mecyje z Odrą.

W latach 2013-2019 (72 miesiące) spalarnia osadów ściekowych, czyli STUOŚ (Stacja Termicznej Utylizacji Osadów Ściekowych) miała łącznie 42 miesiące przestoju.


Osady ściekowe, w tym  z zawartością rtęci, które miała utylizować ta spalarnia były "wywożone przez firmy zewnętrzne". Dokąd, i co się z nimi dalej działo, to słodka tajemnica warszawskiego ratusza.  Do lasu i w piach?


W 2013 roku spalarnia została wyłączona na co najmniej miesiąc z powodu 10-krotnego przekroczenia maksymalnej dopuszczalnej zawartości rtęci w osadach ściekowych.


https://tvn24.pl/tvnwarszawa/najnowsze/trujaca-rtec-sparalizowala-prace-spalarni-w-czajce-87935


Co najmniej 30 000 ton osadów, których nie było gdzie spalić, złożono na hałdzie na placu magazynowym oczyszczalni. Ponieważ osady nie przeszły przez piec, obecne w nich bakterie anaerobowe kontynuowały przeróbkę metalicznej rtęci na metylortęć. Co się w końcu stało z tymi trzydziestoma tysiącami ton osadów z 2013 roku, z 10-krotnie przekroczoną normą maksymalnej zawartości rtęci, i niewiadomą, bo nikt nie mierzył, zawartością metylortęci, bliżej nie wiadomo. TVN podała że zostały "przekazane do specjalistycznych firm, które mają uprawnienia do ich utylizacji".

Ja już widzę te firmy, które mają nie tylko uprawnienia, ale jeszcze i technologię do utylizacji związków rtęci...


Według TVN z 2013 roku, miesiąc przestoju STUOŚ spowodował zaskładowanie 30 000 ton osadów. Ciekawe to jest samo w sobie, bo według ówczesnych danych producenta instalacji spalarni miała wtedy wydajność max. 3600 ton suchej masy miesięcznie, ekwiwalent około 14 400 ton osadów mokrych


Jeśli miesięczny 'wsad' osadów mokrych wynosił wtedy (2013) 30 000 ton, to co w takim razie działo się od zawsze z 30 000 minus 14 400 czyli 15 600 ton osadów miesięcznie nawet wtedy, kiedy spalarnia działała?

Według normy, w osadach ściekowych może być max. 2mg/kg rtęci, czyli 2 gramy na tonę, 2 kilogramy na 1000 ton. 60 kilogramów na 30 000 ton (w ramach normy).

Jeżeli te osady w 2013 roku miały 10-krotnie przekroczoną maksymalną dopuszczalną zawartość rtęci, czyli było w nich 20 mg rtęci/kg, to znaczy, że w 30 tysiącach ton było 600 kilogramów rtęci. Wszystko to poszło do lasu i w piach?


Czy może przez komin w atmosferę?


Bo jako wisienka na torcie, Stacja Termicznej Utylizacji Osadów Ściekowych w 'Czajce' może być obciążona podstawową wadą koncepcyjną - przepuszczenie zawartych w osadach ściekowych toksycznych związków metali ciężkich – rtęci i kadmu, oraz rtęci metalicznej, przez piec ze złożem fluidalnym Pyrofluid™ w temperaturze 850°C ani w żaden sposób nie "spala" tych metali ani w żaden sposób nie likwiduje ich toksyczności. Rtęć i kadm ulegają albo emisji w atmosferę, albo zostają związane w popiołach, z którymi robi się... no właśnie, co się z nimi robi?


http://www.veoliawatertechnologies.pl/media/case_studies_Veolia/warszawa.htm 


a właściwie

https://web.archive.org/web/20200814083111/http://www.veoliawatertechnologies.pl/media/case_studies_Veolia/warszawa.htm 

z powodu próby usunięcia oryginalnej informacji z internetu.


Ponieważ internet pamięta, pytanie stoi dalej: Spalarnia 'Czajki' ma obecnie, według informacji producenta z 2020 roku, przepustowość 150 ton suchej masy osadów ściekowych na dobę, czyli max. 4500 ton suchej masy miesięcznie (zakładając całkowicie bezawaryjny ruch ciągły i zero przestojów technicznych).  

Używanie suchej masy jako miary jest nieco zwodnicze, ponieważ osady są podsuszane przed wejściem do pieca z 25% do 32,2% suchej masy. A zatem 4500 ton suchej masy to 32,2% tego, co idzie do pieca, czyli 13 975 ton osadów podsuszonych, otrzymanych z oryginalnych 18 000 ton osadów mokrych.


Ale co się dzieje w 'Czajce' w miesiącach, kiedy do utylizacji trafia więcej niż 18 000 ton osadów mokrych?

Co się wtedy robi z resztą osadów ściekowych, w tym osadów z zawartością metali ciężkich?

W 2013 roku, miesiąc przestoju spalarni spowodował 30 tysięcy ton zaległości...







Lubię to! Skomentuj18 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale