Myrcha, jest precedens. Tusk najpierw się zgodził z postanowieniem Prezydenta RP o wyznaczeniu sędziego mającego przeprowadzić zgromadzenie wyborcze sędziów w Izbie Cywilnej Sądu Najwyższego w celu wyboru jej prezesa.
Podpisał nawet stosowny dokument, ale potem mu się odmieniło i wycofał swój podpis.
A poza tym, po co ta ponura gęba, nie masz już lepszych zdjęć?



Komentarze
Pokaż komentarze (4)