
A jeśli Olga Leonowicz niezupełnie przypadkowo odnowiła swoje uczucie do Marka po 20 latach rozłąki, kiedy przybył do Warszawy jako ambasador USA, rozgoryczony rozwodem, to chapeau bas, boys, well done – operacyjne arcydzieło.
emigrant (nie mylić z gastarbeiterem)
Nowości od blogera
Komentarze
Pokaż komentarze (15)