248 obserwujących
1102 notki
2003k odsłony
  181   0

Gramatyka i zoologia

Dr Wojciech Sadurski, prawnik, publicysta, profesor Europejskiego Instytutu Uniwersyteckiego we Florencji, napisał na łamach salonu24:

"Już nie wspominam o tym, że Kapuściński - sądząc wyłącznie na podstawie dokumentów, które Newsweek cudownie odkrył - pisał tylko o jakichś mało ważnych cudzoziemcach, którym nasz wywiad czy ubecjanie mogły zrobić żadnej krzywdy".

http://wojciechsadurski.salon24.pl/16433,index.html 

Słowo "nasz" użyte przez pana w tym akapicie, czcigodny panie profesorze, jest w pańskich ustach warte tysiąca słów.

Uprzejmie zawiadamiam pana, że nie wiem jak kto, ale ja zdecydowanie sobie wypraszam pańskie bezpośrednie lub pośrednie imputowanie mi członkostwa jakiejkolwiek wspólnoty, która jest w stanie określać aparat represji komunistycznego państwa totalitarnego słowami
"nasz wywiad i ubecja". 

Co jeszcze jest pańskim zdaniem nasze? Nasza  konarmia, nasze  taczanki, nasi  czekiści? Nasza  walka klasowa? Nasze  utrwalanie władzy ludowej? Nasza  
brońjądrowa, piorunującym ciosem otwierająca nam drogę do zwycięstwa? Nasz  niedoszły do skutku marsz na Kopenhagę? Nasz  robotnik, ten gość o przenikliwych oczach i niełamliwym sercu, który w znanym wierszu Szymborskiej bredzi o imperialistach, co nienawidzą jego kwiatów w oknie? 

Szanowny panie profesorze, dla poputczyków nie ma i już nie będzie ucieczki od faktów. Poznacie prawdę, i prawda was wyzwoli. To był wasz wywiadi wasza ubecja. Jestem skromnym emigrantem w Australii, zamiast być na przykład profesorem uniwersytetu we Włoszech, z wielu złożonych powodów, ale między innymi również dlatego, że byłem konsekwentny, nigdy nie akceptując poglądu, że SB i WSI to nasz  wywiad i ubecja, PZPR to nasza  partia, PRL nasze  państwo, a Feliks Dzierżyński to nasz  Felek, patron naszej  uczelni w Warszawie kształcącej naszych  politruków. 

 Jako pasjonat wolności słowa, nie mam naturalnie nic przeciwko temu, szanowny panie profesorze, by we własnym imieniu przekazywał pan opinii publicznej własne zdanie na dowolny temat. Ale człowiek wykształcony powinien biegle posługiwać się językiem ojczystym. Jeśli nie biegle, to przynajmniej poprawnie. 


Dlapańskiej wypowiedzi, właściwą formą gramatyczną zaimka dzierżawczego jest pierwsza osoba liczby pojedynczej, e.g. "mój wywiad i ubecja", a nie mnogiej:  "nasz wywiad i ubecja". Nie przysługuje panu uroczysta forma pluralis maiestatis. Nie przypominam też sobie żadnych między nami zażyłości ani poufałości, na mocy których mógłby się pan poczuć uprawniony do wypowiadania się kiedykolwiek w moim imieniu przy pomocy zaimka "nasz", choćby tylko żartem.

Byłoby mi osobiście bardzo miło, gdyby pomimo technicznie posiadanego przeze mnie obywatelstwa polskiego (technicznie, bo w praktyce niemal nie sposób się go zrzec z powodu praktykowanych przez pańskie państwo administracyjnych obstrukcji, choć Konstytucja RP na taki krok pozwala), zechciał mnie pan od dzisiaj uważać za mało ważnego cudzoziemca, nie objętego krzepkimi ramionami wspólnoty, którą ma pan na myśli gdy pisze pan o naszym  wywiadzie i naszej  ubecji.


Byłbymtakże głęboko zobowiązany, gdyby w przyszłości zechciał pan dostosować gramatykę swoich wypowiedzi zarówno do obiektywnie istniejącej rzeczywistości historycznej, jak i do mojego votum separatum.

Jedyna wspólnota do której poczuwam się z panem, szanowny panie profesorze, jaka mogłaby ewentualnie uzasadnić używanie słowa "nasz" w odniesieniu do mnie i pana jednocześnie, to wspólnota gatunkowa ssaków. 

Lubię to! Skomentuj19 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale