Gaz Wyb na pierwszej stronie, tryumfalnie:
Uprawnionych do głosowania 185 tysięcy osób za granicą? W kraju mającym w każdej chwili za granicą około dwa miliony swoich obywateli jako gastarbeiterów, plus stale mieszkającą za granicą polonijną diasporę obliczaną na 9-16 milionów osób? No, to jest rzeczywiście powód do zadowolenia jak cholera, kiedy się uda stworzyć takie warunki, źe przynajmniej 1,815 miliona osób nie skorzysta ze swojego czynnego prawa wyborczego.
Ja sam, jako ta stale osiadła gdzieś indziej Polonia, nie głosuję. Przede wszystkim dlatego, że jako obywatel australijski zamieszkały stale w Australii, nie uważam za właściwe, by sobie rościć prawo do wyboru władz rządzących krajem na drugim końcu świata, ponieważ jakie by one nie były, ich decyzje mnie osobiście n ie dotkną. Ale z rozsianymi po Europie polskimi gastarbeiterami na polskich paszportach, to już zupełnie inna kwestia...
Disclaimer - Cisza wyborcza:
Powyższe nie ma nic wspólnego z żadnym z kandydatów na urząd Prezydenta RP, ani tym bardziej z agitacją.



Komentarze
Pokaż komentarze (11)