... chyba, że rzecz się dzieje w Rzeczpospolitej Pomrocznej, operetkowym państwie z Króla Ubu – w Polsce, czyli nigdzie. Czyli tam, gdzie nikt nie słyszał o pojęciu natural justice, na którym wyrosły imperia.
Przedwojenny sąd apelacyjny orzekł, że w rozumieniu ustawy rak jest rybą. Bolek noblista był za, a nawet przeciw. Trybunał Konstytucyjny III RP orzekł, że można być częściowo w ciąży w wyniku gwałtu, a nawet samogwałtu.
Taka jest moja interpretacja pokrętnego uzasadnienia, w myśl którego PO-PSL w jakiś tajemniczy sposób, zapewne gwałtem, "przeforsowały" ustawę o TK częściowo niezgodną z Konstytucją.
Fascynacja moja tym "forsowaniem" stąd się bierze że, jak mawiają Anglosasi, in the first place, ta częściowo niezgodna z Konstytucją ustawa nie została podrzucona w pieluchach do 'okna życia' przez nieznanych sprawców, tylko napisana przez nie kogo innego jak czcigodnych sędziów TK. Czczigodni sędziowie, tak z racji swojego urzędu jak i kwalifikacji, powinni byli dostrzec, że piszą ustawę niezgodną z Konstytucją. Nic mi nie wiadomo o tym, by czcigodni sędziowie TK biorący udział w pracach nad ustawą PO-PSL o TK działali w stanie wyższej konieczności, bądź byli batożeni przy biurkach przez peowskich siepaczy aż do osiągnięcia pożądanego przez rząd PO-PSL rezultatu.
Nie jest zatem jasne, czy konstytucjonalne autorytety III RP pisały pojekt rządowy ustawy w stanie pomroczności jasnej, dodatkowo skomplikowanej przez zespół przeciążeniowy goleni lewej, czy też Konstytucja magicznie i sama z siebie zmieniła się w międzyczasie. W jednym i drugim wypadku należy oczekiwać natychmiastowego podania się do dymisji wszystkich sędziów TK zaangażoewanych w prace nad ustawą o TK "przeforsowaną" przez PO-PSL, a to z powodu ich całkowitej niekompetencji zawodowej.
Czcigodny pan sędzia TK Marek Zubik podkreślił w uzasadnieniu orzeczenia, że wybór sędziów TK leży w zakresie kompetencji Sejmu, ale nie można dowolnie zmieniać sposobu funkcjonowania państwa, "aby - jak mówił - tylko i wyłącznie od swobodnego uznania matematycznej większości nawet osób cieszących się statusem przedstawicieli narodu mogło dowolnie dochodzić do zmiany reguł funkcjonowania demokratycznego państwa".
http://www.rmf24.pl/fakty/news-trybunal-konstytucyjny-ustawa-o-tk-przeforsowana-przez-po-ps,nId,1932412
Tak jest, czcigodny panie sędzio Zubik. Należy skończyć z tym nieprawidłowym rozumowaniem i burżujską wydumką tak zwanej demokracji, wedle których prawo, w tym również prawo regulujące sposób funkcjonowania państwa, jest stanowione większością głosów demokratycznie wybranych posłow do parlamentu, natomiast rzeczywistym suwerenem w państwie jest naród. Należy napiętnować pseudonaukę matematykę, z jej dogmatyczną i przestarzałą definicją większości. Nie będzie matematyka pluć nam w twarz!Wszyscy przecież wiedzą, że prawo Boskie i naturalne raz na zawsze określa, że stanowienie prawa znajduje się w gestii tylko jednej, jedynie słusznej opcji politycznej, odbywa się w VIP-roomach kosztownych restauracji, a przegrana tej opcji politycznej w demokratycznych wyborach nic do meritum w tej sprawie nie ma.
Sposób na to jest w zasadzie jeden, o ile rzeczywiście istnieje zapotrzebowanie społeczne na zatrzymanie procesu, który jeśli dalej się będzie toczył obecnym torem, to nieuchronnie doprowadzi do tego, że Polacy zaczną wieszać na latarniach. W dodatku po części nie tych co trzeba, jak to w historycznym zamęcie. Z ostrożności procesowej nie wymienię tego sposobu. Jeżeli w wyniku jego zastosowania Polska wyleci z Unii – tym lepiej.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)