Blog
W Temacie Maci
Stary Wiarus
Stary Wiarus Nie posiadam konta Facebook
221 obserwujących 822 notki 1641073 odsłony
Stary Wiarus, 5 maja 2017 r.

Referendum, czyli trąbo nasza, wrogom grzmij

788 31 0 A A A

70-letni bloger S24, pan Aleksander Chłopek (outsider 221) woła jak Wernyhora: "Polska będzie wielka, albo jej nie będzie", a w komentarzu dodaje: "Mimo moich 70 lat, bym walczył."

"Konstytucja a koniec III RP" http://1312eksa46.salon24.pl/776011,konstytucja-a-koniec-iii-rp


10/10 za patriotyzm, 1/10 za sens. Abstrahując już nawet od tego że średnia długość życia mężczyzny w Polsce wynosi 73,6 roku (WHO 2015), więc pan Aleksander ofiaruje na ołtarzu Ojczyzny w najlepszym razie trzy lata i siedem miesięcy, fascynuje mnie jego poczucie mandatu do ewentualnego wpychania w paszczę śmierci w walce trzydziestolatków z trójką dzieci.

 

W dyskusji pod notką pan Aleksander dodaje: "Może po prostu inaczej rozumiemy wyrażenie "Wielka Polska". Dla mnie wielka mądrością i pracą Polaków, silna liczną armią i sprawnymi oficerami, bogata i zasobna gospodarczo, sprawiedliwa i gwarantująca wolność obywatelom - to tak w wielkim uproszczeniu. "

 

W zbyt wielkim uproszczeniu, panie Aleksandrze. Ja także chciałbym być piękny, bogaty i powszechnie szanowany, ale wątpię by miało to nastąpić w tym czasie, który mi pozostał na tym padole. Zwłaszcza, że nic w tym kierunku nie robię, podobnie jak Polacy w kraju w kierunku wymarzonych przez pana ideałów.

Kto ma wytwarzać to bogactwo, i skąd ma pochodzić niezbędny kapitał? 

Skąd mają się wziąć sprawni oficerowie i entuzjastyczni szeregowcy pod ich komendą, jedni i drudzy potrzebni "na wczoraj"?

Liczna armia? Łatwo się entuzjazmować patriotyczną młodzieżą która wali do Obrony Terytorialnej, ale proszę przywrócić pobór, a runie na Zachód emigracyjna fala potencjalnych poborowych, przekonanych że ich krew zostanie, jak zawsze w historii Polski, zmarnowana. Czy bloger jest w stanie położyć rękę na sercu i przysiąc przed ołtarzem, że ci młodzi ludzie nie będą mieli racji? Czy też pan Aleksander pragnie zaminować granice i strzelać z wieżyczek strażniczych do dezerterów z patriotycznego frontu?


Kiedy ostatni raz istniała Polska sprawiedliwa i gwarantująca wolność wszystkim jej obywatelom? Jestem z wykształcenia historykiem, ale wygląda na to, że jeden z najlepszych polskich uniwersytetów, na który uczęszczalem, musiał zapewne przez nieuwagę pominąć ten szczegół w programie nauczania, bo mimo wysiłku nie jestem sobie w stanie takiego okresu przypomnieć.

 

Postawiłem swego czasu tezę, że wyczerpała się wśród Polaków pula osób skłonnych "na stos rzucać swego życia los" i systematycznie walić głową o ciągle tą samą ścianę w nadziei uczynienia w niej wyłomu. Na nic się tu nie zda przypominanie czasu świetności I Rzeczpospolitej i szumu husarskich skrzydeł. Etos Somosierry ("naprzód psiekrwie, cesarz patrzy!") , Legionów ("na stos rzuciliśmy swój życia los") i Monte Cassino ("tam wróg twój się kryje jak szczur") jest historycznie sprawdzony, ale przy zdobywaniu armat lub fortyfikacji. Natomiast całkowicie nie nadaje się jako sposób na życie zwykłych rodzin w czasie pokoju. Nie sposób żyć na codzień w najwyższym patriotycznym wytężeniu, dzieci muszą dostać buty i trzy posiłki dziennie. 

Wedle znanego powiedzenia Marszałka: naród wspaniały, ale ludzie k***y. Jeżeli nie starczyło nawet autorytetu św. Jana Pawła II, by rozpoczął się renesans moralny, natomiast ustało głosowanie na postkomunistów, to ja nie widzę możliwości cudów w wynikach referendum.

Nastąpiło, moim zdaniem, pogrobowe zwycięstwo Jakuba Szeli nad kosynierami Kościuszki.


Cud 1918 roku, kiedy z prowincjonalnych guberni trzech wrogich mocarstw niemal natychmiast stworzono funkcjonujące państwo, nie powtórzy się z powodu wyczerpania puli osób gotowych podporządkować własny interes wyższym ideałom. Ta pula, mozolnie uzbierana przez pokolenia niewoli, już nie istnieje, została w znakomitej większości zniszczona przez II wojnę światową i PRL. 

Cud 1920 roku, kiedy z przedpola stolicy niemal gołymi rękami odparto przeważające siły wroga, nie powtórzy się z powodu postępu technologii wojennej. 

Cud 1980 roku, kiedy 10 milionów ludzi stanęło pod sztandarem oporu, nie powtórzy się, z powodu arcyboleśnie oczywistego rozziewu pomiędzy rzeczywistością a utopią z urojeń robotnika, w której sklepy mają być pełne, ceny niskie, płace wysokie, emerytury godne, czyli też wysokie, mieszkania duże, jasne i za darmo, praca ciekawa, lekka i dla każdego, szkoły, studia, lekarz, aptekarz, mleko i kolonie dla dzieci bezpłatnie, a sprawiedliwość zawsze po stronie skrzywdzonych i słabych. 


I tak właśnie kończy się świat.
Nie hukiem, a skomleniem.
(Thomas Eliot, "The Hollow Men")


 

Jeśli alternatywa jest tylko taka, że Polska będzie wielka, albo jej nie będzie, to jej nie będzie.

 

 

 

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

image
BACKUP: http://staryw.blogspot.com
NIE POSIADAM
KONTA FACEBOOK
"Powojenne pojednanie historyczne Francji i Niemiec utorowało drogę do powstania Unii Europejskiej. Z kolei mądrość i wspaniałomyślność narodów rosyjskiego i niemieckiego oraz przezorność działaczy państwowych obu krajów pozwoliły uczynić zdecydowany krok w kierunku budowy Wielkiej Europy. Partnerstwo Rosji i Niemiec stało się przykładem wychodzenia sobie naprzeciw, patrzenia w przyszłość przy zachowaniu troskliwego stosunku do pamięci o przeszłości. I dzisiaj rosyjsko-niemiecka współpraca odgrywa wielce ważną, pozytywną rolę w polityce międzynarodowej i europejskiej." Władimir Władimirowicz Putin, 31.08.2009 Anglia kosztuje sprzedawcę jabłek na lokalnym rynku i fryzjerkę z obwoźnego salonu fryzjerskiego circa £50 na miesiąc, i w pakiecie dostaje się dwór, królową, broń atomową, coroczne „trooping the colour”, wyścigi w Ascot, BBC1, BBC2, BBC3, BBC4 plus kilka kanałów tematycznych i Borisa Johnsona (to tak z grubsza), w czasie gdy ich polskie odpowiedniki muszą wybecalować £250 (sic!) na likwidację armii, niemoc policji, opieszałość sądów, wszechobecną korupcję, kolesiostwo na uczelniach, słabość kapitałową polskich firm, powódź, Bronka z jego potomstwem, przyjaciół Putina i kuzynów Angeli, likwidację mediów publicznych, a na deser Palikota, twarz polskiego „liberalizmu”, szefa wiekopomnej komisji „Przyjazne Chamstwo”. Pięć razy więcej za wschodnią podróbkę państwa. Dużo. Rolex, 14.06.2010 POLONIA  BEZ  CENZURY   STARY  WIARUS  BACKUP               free counters

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • Te marzenia z 1983 roku to w wielu aspektach dość utopijne były: sklepy miały być pełne,...
  • Z ust żeś mi pan to wyjął. Niech niczego nie pilnują. Niech piją co chcą, z kim chcą, w...
  • Abp. Głódź, o ile wiem, znany był głownie z zamiłowania do napojów wyskokowych. Picie jest...

Tematy w dziale Polityka