Blog
W Temacie Maci
Stary Wiarus
Stary Wiarus Nie posiadam konta Facebook
221 obserwujących 829 notek 1656631 odsłon
Stary Wiarus, 17 września 2017 r.

Kochane dolary przywieźcie Polonio

2130 138 0 A A A

http://www.rp.pl/Rzad-PiS/170919246-Witold-Waszczykowski-na-spotkaniu-z-Polonia-Polska-apeluje-o-powroty.html

 

Minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski spotkał się w Doylestown w stanie Pensylwania, czyli Amerykańskiej Częstochowie, ze społecznością polonijną. Szef dyplomacji przekonywał przedstawicieli Polonii, że rozbudowująca się ojczyzna apeluje o powroty mieszkających za granicą Polaków.

 

(…)- Dzisiaj ojczyzna woła i apeluje o powroty ponieważ rozbudowuje się i potrzebuje ludzi, którzy są doświadczeni, zdobyli umiejętności, wykształcenie, pracę, zawody na całym świecie. Jeżdżąc po świecie chcemy apelować o te powroty (…)

 

No to, skoro już wiem, co miałaby mieć z tych powrotów Polonii Polska, to jeszcze teraz poproszę o doprecyzowanie, co miałbym mieć ze swojego powrotu do kraju ja, polonijny jeleń zanęcony sentymentem ministra?

 

(…) Mamy najniższe w historii nowej Polski bezrobocie, mamy rosnący, jeden z najwyższych w Europie wzrost gospodarczy, cztery procent. Rozszerzamy programy wsparcia dla rodzin, to jest 500 plus dla dzieci. Mamy zamiar to rozszerzyć w najbliższych latach. Rozszerzamy programy socjalne, jak program mieszkalny. Ściągamy coraz więcej inwestycji zagranicznych i zachęcamy polskich inwestorów do inwestowania ()

 

-      Bezrobocie mam u siebie w Australii podobne do polskiego, bez najmniejszej potrzeby przeprowadzania się na drugi konieć świata, żeby je tam mieć o dwie dziesiąte procenta niższe;

-      Wzrost gospodarczy w Europie interesuje mnie tak samo, jak życie seksualne żab w Gwadelupie; gospodarka australijska jest oparta eksportem o Chiny, Stany Zjednoczone i Japonię, a nie o robiącą bokami Francję czy grymaśne Niemcy.
 

-      500+, czyli  AUD 174.56 albo USD 139.69 miesięcznie – really? Naprawdę macie mnie za aż takiego idiotę?

Znaczy, zdaniem ministra W. w zamian za niecałe dwieście dolarow AU  miesiecznie na drugie dziecko miałbym zrezygnować z pracy, sprzedać zdobyty latami ciężkiej pracy dom, zabrać dwoje dzieci ze szkoły, całkowicie olać ich przyszłe kariery, przewieźć je do obcego dla nich kraju, i umieścić w polskiej szkole, gdzie inne dzieci będą się prześcigać w prześladowaniu dzieci obcych, innych, z dziwnym akcentem, ot tak dla draki, żeby nie były za mądre? Po ukończeniu tych szkół zaoferujecie moim dzieciom dogłupioną maturę, którą można zdać osiągając wynik nieco ponad 30%, oraz studia na uczelniach, z których najlepsze z trudem załapują się do światowej piątej setki?

-      Programy socjalne rozszerzacie? Znaczy, ministrze, przedtem tylko podejrzewałem, ale teraz wiem na pewno, że wy naprawdę macie mnie za całkowitego i zupełnego idiotę, który nie opanował tabliczki mnożenia. Po to, waszym zdaniem, nie wziąłem w życiu ani złamanego centa australijskiego socjalu, żeby na starość zdać się na polskie programy socjalne?

Polskie zasiłki socjalne mają zapewne spowodować mój powrót z kraju, w którym średnia płaca wynosi AUD 77 000 rocznie, czyli ponad 220 000 PLN rocznie,  czyli 18 330 PLN miesięcznie?
 

Australijska kwota wolna od podatku wynosi AUD 18 200 rocznie, czyli ponad 52 000 PLN rocznie

Australijski system zaopatrzenia emerytalnego będzie mi niebawem wyplacał niedawno wyliczoną emeryturę, na poziomie netto około 15-krotnie wyższym niż emerytura wypłacana w Polsce moim rodzicom.

 

-      Program mieszkalny? Znaczy, mój dom z ogrodem, dawno już spłacony i do mnie należący, nie będzie mi już potrzebny, bo państwo chętnie przyzna mi miejsce w kolejce po mieszkanie w bloku?

 

-      Ściągacie inwestycje zagraniczne? Znaczy, moje dzieci będą mogły po ukończeniu szkół ustawić się w kolejce po miejsce przy taśmie w montowni Mercedesa?  A jak im się uda skończyć studia, i będą mieć dużo szczęścia, to pójdą pracować w oddziale polskim światowej korpo, która im za to zapłaci cztery razy mniej niż płaci takim samym pracownikom tej samej firmy, tyle że  w centrali, w USA albo Australii?

 

-      Zachęcamy polskich inwestorów do inwestowania? Do gry w trzy karty w czasie jazdy jednokołowym rowerem po linie podczas silnego bocznego wiatru też ich zachęcacie? Romana Kluskę i innych jeleni też w swoim czasie zachęcaliście do inwestowania. Bardzo zachwalaliście jeszcze niedawno polskim przedsiębiorcom budowlanym interes życia, namawiając aby  ci przedsiębiorcy zostawali podwykonawcami przy budowie autostrad. Potem  rozkładaliście bezradnie ręce, kiedy bankrutowali, bo unijne dotacje wyparowały w rękach szybko znikających na horyzoncie macherów koordynujących budowę. 


Żaden normalny Polak nie będzie inwestował bez ociągania w kraju, w którym w samym tylko Amber Gold rozwiało się w niebyt 800 mln PLN (około 225 mln dol.), a w pięć lat po likwidacji firmy nie siedzi za to nikt poza dwoma ewidentnymi słupami,  nie posiadającymi niczego, którym tak poszkodowani jak i majestat sądów RP mogą naskoczyć z rozbiegu.

Opublikowano: 17.09.2017 08:02. Ostatnia aktualizacja: 18.09.2017 02:32.
Autor: Stary Wiarus
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

image
BACKUP: http://staryw.blogspot.com
NIE POSIADAM
KONTA FACEBOOK
"Powojenne pojednanie historyczne Francji i Niemiec utorowało drogę do powstania Unii Europejskiej. Z kolei mądrość i wspaniałomyślność narodów rosyjskiego i niemieckiego oraz przezorność działaczy państwowych obu krajów pozwoliły uczynić zdecydowany krok w kierunku budowy Wielkiej Europy. Partnerstwo Rosji i Niemiec stało się przykładem wychodzenia sobie naprzeciw, patrzenia w przyszłość przy zachowaniu troskliwego stosunku do pamięci o przeszłości. I dzisiaj rosyjsko-niemiecka współpraca odgrywa wielce ważną, pozytywną rolę w polityce międzynarodowej i europejskiej." Władimir Władimirowicz Putin, 31.08.2009 Anglia kosztuje sprzedawcę jabłek na lokalnym rynku i fryzjerkę z obwoźnego salonu fryzjerskiego circa £50 na miesiąc, i w pakiecie dostaje się dwór, królową, broń atomową, coroczne „trooping the colour”, wyścigi w Ascot, BBC1, BBC2, BBC3, BBC4 plus kilka kanałów tematycznych i Borisa Johnsona (to tak z grubsza), w czasie gdy ich polskie odpowiedniki muszą wybecalować £250 (sic!) na likwidację armii, niemoc policji, opieszałość sądów, wszechobecną korupcję, kolesiostwo na uczelniach, słabość kapitałową polskich firm, powódź, Bronka z jego potomstwem, przyjaciół Putina i kuzynów Angeli, likwidację mediów publicznych, a na deser Palikota, twarz polskiego „liberalizmu”, szefa wiekopomnej komisji „Przyjazne Chamstwo”. Pięć razy więcej za wschodnią podróbkę państwa. Dużo. Rolex, 14.06.2010 POLONIA  BEZ  CENZURY   STARY  WIARUS  BACKUP               free counters

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • Czy czas umierać, to tylko pan sam wie. Ale fakt kulturowo-cywilizacyjny jest taki, że Polacy...
  • @ojciec i dyrektor W szczycie zimnej wojny (połowa 80-tych), kiedy Rosjanie rozmieścili w...
  • Niech pan pogada z kimś kto założył biznes w powiedzmy Wielkiej Brytanii, i zapyta ile mu to...

Tematy w dziale Społeczeństwo