No dobrze, opozycja totalna przekracza te kolejne granice moralności, przyzwoitości i tak dalej, i co? Wynika coś z tego?
Niestety psińco, ogólnie rzecz biorąc. Moralności to dzisiaj dwa kilo na pół euro wchodzi, a przyzwoitość jest do nabycia w każdej agencji figlarnie zwanej towarzyską.
Żeby chociaż ktoś oburzony kogoś drugiego na tym tle perfumowaną białą rękawiczką w operze spoliczkował, ale nie, nawet taki łagodny wyraz dezaprobaty towarzyskiej już się dziś nie zdarza. Można w RP XXI wieku być, w poczuciu całkowitego bezpieczeństwa i pełnej bezkarności, dowolnego kalibru łajdakiem, można przywoływać hitlerowską propagandę, można kopiować pomysły rodem z Der Stürmer.
Plakatów z napisem "PiS, wszy, tyfus plamisty" na razie jeszcze nie ma, ale po ostatnim numerze z szarańczą, którą należy otrząsnąć ze zdrowego drzewa, można przypuszczać, że jakieś młode wilki już gdzieś nad tym pracują.
I co? Nic, zupełnie nic? Nikt się nie podnosi i nie wychodzi z trzaskiem ze studia, nikt nie powie zwięźle "panie pośle, pan jesteś wyjątkowe bydlę", nie ma mowy o żadnym bojkocie towarzyskim, żadne gremia się nie zbierają by wykluczyć posła Furgo ze swego składu?
Wszyscy za dobrą monetę przyjmują tłumaczenie, że 61-letni poseł, człowiek wykształcony, politolog, manager i impresario imprez kulturalnych, organizator wystaw malarstwa, koncertów i spektakli teatralnych, założyciel firmy Art Production Grzegorz Furgo (http://artproduction37.blogspot.com/) nie domyślał się nawet, skąd też może pochodzić taka śliczna, słodka grafika z napisem „Złe duchy ponad Twym domem! Pracuj z Niemcami, a zostaniesz uratowany”?
Pięć minut z Google wystarczy by ustalić, że twórcą plakatu, który się tak podobał panu posłowi Furgo, jest nazistowski, a przed 1933 rokiem socjalistyczny, wrocławski grafik Willibald Krain (1866 - 1945)
http://arthistery.blogspot.com/2011/06/ranking-zapomnianych-artystow-2.html?m=1





Komentarze
Pokaż komentarze (8)