Pytania, których nikt nie zadaje
Są pytania, które w debacie publicznej pojawiają się rzadko. Nie dlatego, że są nieważne. Raczej dlatego, że dotykają tematów szczególnie bolesnych: Holocaustu, odpowiedzialności, pamięci zbiorowej, chrześcijaństwa i miejsca Polski w europejskiej opowieści o XX wieku.
Paweł Lisicki w książce „Krew na naszych rękach? Religia Holocaustu i tożsamość Europy" wchodzi właśnie w ten obszar. Nie pisze tekstu pojednawczego ani akademicko neutralnego. Stawia tezy ostre, polemiczne i świadomie idące pod prąd dominujących narracji. Można się z nimi spierać. Trudno jednak udawać, że dotyczą spraw drugorzędnych.
„Religia Holocaustu" – nowe pojęcie w debacie
Punktem wyjścia jest pojęcie, które sam autor nazywa „religią Holocaustu". Lisicki opisuje w ten sposób zespół przekonań, rytuałów pamięci i moralnych nakazów, które — jego zdaniem — zaczęły funkcjonować w świecie zachodnim nie tylko jako refleksja nad jedną z największych zbrodni w dziejach, lecz także jako fundament nowej europejskiej tożsamości.
Autor nie kwestionuje tragedii Holocaustu. Spór, który prowadzi, dotyczy czegoś innego: sposobu, w jaki pamięć o tej zbrodni bywa używana w debacie publicznej — jako narzędzie budowania tożsamości, wyznaczania granic dopuszczalnych opinii i wykluczania z dyskursu.
Polska w europejskiej narracji o winie
Ten wątek szczególnie mocno dotyka Polski. Lisicki przypomina, że Polacy byli ofiarami dwóch totalitaryzmów, a za pomoc Żydom pod niemiecką okupacją groziła im śmierć. Tymczasem w dominującej narracji o Holocauście Polska nierzadko pojawia się nie jako kraj ofiar i bohaterów, lecz jako kraj współwinnych. Autor pyta, skąd bierze się ta asymetria i kto na niej korzysta.
Jednym z najbardziej drażliwych tematów poruszanych w książce jest także komunistyczny rozdział historii Europy Środkowo-Wschodniej i pytanie o udział osób żydowskiego pochodzenia w aparacie komunistycznym. Lisicki traktuje ten problem jako temat historyczny, który wymaga chłodnej analizy, a nie automatycznego wykluczenia z debaty. Właśnie w tym miejscu książka najmocniej pokazuje swój polemiczny charakter: autor nie tyle daje łatwe odpowiedzi, ile domaga się prawa do zadawania pytań.

Chcesz zgłębić te kwestie?
Sięgnij po książkę Pawła Lisickiego „Krew na naszych rękach? Religia Holocaustu i tożsamość Europy"— dostępną w Księgarni Fronda. To lektura, która zmienia perspektywę.
Kościół, dialog i asymetria przeprosin
Osobny ciężar ma część poświęcona Kościołowi katolickiemu i dialogowi chrześcijańsko-żydowskiemu. Lisicki analizuje język przeprosin, gestów pojednania i deklaracji, pytając, czy nie powstała w nim trwała asymetria: jedna strona występuje jako oskarżyciel, druga coraz częściej jako penitent. To nie jest zarzut przeciwko samemu dialogowi. To pytanie o jego warunki.
Rozszerzone wydanie — blisko sto stron nowego tekstu
Rozszerzone wydanie książki zawiera blisko sto stron nowego tekstu. Autor rozwija w nich przede wszystkim temat dialogu chrześcijańsko-żydowskiego i konsekwencji, jakie współczesna polityka pamięci ma dla Kościoła, Polski i Europy.
Dlaczego warto przeczytać?
„Krew na naszych rękach?" nie jest książką wygodną. Nie próbuje łagodzić napięć ani uciekać od sporów. Jej siła polega na tym, że zmusza czytelnika do namysłu nad tym, kto dziś opowiada historię Europy, jakimi pojęciami się posługuje i komu wolno zabierać głos w sprawach pamięci.
To lektura dla tych, którzy nie oczekują gotowych formuł, ale chcą wejść w jeden z najtrudniejszych sporów współczesnej debaty historycznej.

➡ Zamów książkę Pawła Lisickiego już dziś!
Przejdź do Księgarni Fronda



Komentarze
Pokaż komentarze (1)