2 obserwujących
28 notek
12k odsłon
  358   0

Jeśli wysłuchałeś wszystkich polityków w sprawie cen gazu, ale nadal masz wątpliwości.

Wiele wskazuje na to, że za naszą gazową suwerenności będziemy musieli płacić wyższymi cenami gazu, które być może tylko krótkookresowo będą mogły dorównać najniższym cenom dostaw jakie na rynku europejskim może zapewnić Rosja w ramach kontraktów długoterminowych.

W ostatnich dniach przez media przetoczyła się prawdziwa burza wypowiedzi dotyczących podwyżek krajowych cen gazu o niespotykanej dotąd skali.

Podwyżki cen gazu dotkną miliony krajowych odbiorców, a poprzez ceny energii elektrycznej wytwarzanej z gazu będą oddziaływały zarówno na odbiorców indywidualnych jak też na całą gospodarkę. Zanim jednak spróbujemy przeanalizować wybrane uwarunkowania tych zmian i perspektywy na przyszłość, na początku warto zrobić istotne zastrzeżenia.

Podobnie jak rynek ropy naftowej, także rynek gazu ziemnego nie jest rynkiem w pełni transparentnym.

O ile kolejne pakiety europejskich zmian legislacyjnych służą poprawie przejrzystości zachowań uczestników rynku to jednak wciąż wiele ich działań jest ukrytych przez wzrokiem niezależnych analityków.

W efekcie największą wiedzę na temat podstaw zmian rynkowych mają ludzie zaangażowani bezpośrednio w zawierane transakcje, którzy jednak, z oczywistych względów, nie dzielą się tą wiedzą z opinią publiczną.

W tej sytuacji musimy pogodzić się z tym, że to co do nas dociera jest tylko przybliżeniem rzeczywistości okraszonym domieszką zwykłych domysłów i spekulacji.

Streszczając powyższe: mija się z prawdą ktoś kto w przestrzeni publicznej mówi, że wie na pewno dlaczego ceny gazu na rynku TF osiągnęły przez Świętami poziom powyżej 140 EUR/MWh, a następnie, po Świętach spadły do poziomu 70 EUR/MWh .

O ile powyższe zastrzeżenie dotyczy także wielu innych kwestii szczegółowych to jednak brak wiedzy kompletnej nie oznacza wiedzy jakiejkolwiek.

A więc po pierwsze wiadomo, że na interesującym nas europejskim rynku gazu mamy do czynienia z:

a) Zaspokajaniem przez poszczególne kraje części swoich potrzeb w wyniku wydobycia na własnym terytorium z uwzględnieniem kosztów jednostkowych określanych dla każdego indywidualnego przypadku. W przypadku Polski możemy mówić o stabilnym wydobyciu ok 4 mld m3 gazu rocznie.

b) Importem gazu ze złóż klasycznych za pomocą rurociągów. W tym zakresie największym dostawcą na rynek europejski jest Rosja, od które w roku 2020 Polska bezpośrednio zakupiła ok 9 mld m3. Z punktu widzenia fizycznego pochodzenia surowca do tej wielkości powinniśmy jeszcze doliczyć ok. 1,7 mld m3 gazu zakupionego od dostawców z terenu Niemiec

c) Importem gazu w postaci płynnej (LNG), który w roku 2020 wyniósł ok 3,7 mld m3.

Łatwo wyliczyć, że dostawy w roku 2020 wyniosły ok. 18,5 mld m3 i takie w przybliżeniu było jego roczne zużycie w kraju.

Musimy jeszcze poczekać na publikację poszczególnych wielkości za cały rok 2021, ale na podstawie wielkości dostępnych dla trzech pierwszych kwartałów możemy oczekiwać tylko niewielkich zmian w wielkości krajowego zużycia gazu.

Ograniczenie tempa wzrostu zużycia krajowego, mimo rozwoju nowych odbiorców np. w sektorze energetycznym może wynikać z działań oszczędnościowych podejmowanych w związku z rosnącymi cenami paliwa.

Różne źródła pozyskiwania gazu w różny sposób wpływają na koszty portfela gazowego i możliwości oferowania odpowiednich cen odbiorcom końcowym.

O ile brak możliwości dokładnego ustalenia kosztów pozyskiwania gazu krajowego na podstawie publicznie dostępnych raportów to można przyjąć, że koszt jednostkowy gazu krajowego jest znacznie niższy zarówno od cen w kontraktach długoterminowych i na rynkach spotowych.

Przez wiele lat, a pewnie i do tej pory „tani” gaz krajowy stanowił podstawę wyliczania niższych cen taryfowych. Mimo wyższych niż np. w Niemczech cen w zakupu gazu z Rosji po uwzględnieniu 4 mld m3 gazu krajowego PGNiG mógł oferować swoim odbiorcom gaz po cenach zapewniających zarówno niskie koszty dla odbiorców komunalnych jak też konkurencyjność kosztów produkcji dla odbiorców przemysłowych.

O ile ci ostatni stracili możliwości pozyskiwania gazu w konkurencyjnej cenie wraz z odejściem od powszechnego taryfowania w roku 2018 to odbiorcy komunalni nadal mogą korzystać z „uśredniania cen” w oparciu o krajową produkcje gazu.

Podobnie jak o kosztach produkcji krajowej, podobnie nie ma wiarygodnych informacji o cenach w kontraktach długoterminowych.

Przez wiele lat ceny te oparte były o złożone formuły uzależniające ceny gazu od kosztów wybranych produktów ropopochodnych. Formuły cenowe prowadziły też do znacznego opóźnieni trendu cenowego w stosunku do bazowych cen ropy.

Niezależnie od braku przejrzystości polityki cenowej dostawców takich jak Rosja co poskutkowało skargą PGNiG do sądu arbitrażowego i ostatecznie uzyskaniem w roku 2020 odszkodowania w wys. ok. 6 mld PLN, oparcie ceny gazu o ceny produktów ropopochodnych miało pewną zaletę ustalania kryteriów, które wobec światowego charakteru rynku ropy utrudniały dostawcy manipulowanie cenami w kontraktach gazowych.

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka