2 obserwujących
29 notek
13k odsłon
  358   0

Jeśli wysłuchałeś wszystkich polityków w sprawie cen gazu, ale nadal masz wątpliwości.

Wiele wskazuje na to, że za naszą gazową suwerenności będziemy musieli płacić wyższymi cenami gazu, które być może tylko krótkookresowo będą mogły dorównać najniższym cenom dostaw jakie na rynku europejskim może zapewnić Rosja w ramach kontraktów długoterminowych.

Formuły cenowe w długoterminowych kontraktach gazowych są ściśle strzeżoną tajemnicą to jednak wiele wskazuje na to, że obecnie są one w znacznej mierze oparte o indeksy cen na rynku giełdowym gazu i w tym zakresie następuje także znacznie szybsze uwzględnianie wpływu zmian cen giełdowych na ceny w kontraktach.

W efekcie wskazanych wyżej czynników za chwilę doświadczymy drugiej fali szoku kosztowego, kiedy do skoku cen giełdowych dojdzie znaczący wzrost cen w kontraktach gazowych.

W przypadku cen giełdowych, gdzie do tej pory następowało ostateczne bilansowanie popytu z podażą to możemy łatwo poznać ich wysokość obserwując notowania i indeksy giełdowe.

O ile, po spadku z dobrze uzasadnionego fundamentalnie poziomu 25 EUR/MWh w roku 2019 cen giełdowe oscylowały wokół poziomu ok.10 EUR/MWh, to w roku 2020 bliższe były już poziomu 5 EUR/MWh.

Oceniając pełne koszty wydobycia krajowego na poziomie nie przekraczającym 100 PLN/MWh (ok. 22 EUR/MWh) i przyjmując zbliżony poziom kosztów dla innych dostawców gazu konwencjonalnego możemy przyjąć, że ceny roku 2020 na giełdowym rynku europejskim nie były dla  dostawców satysfakcjonujące. Ich dłuższe utrzymywanie się stawało się wręcza niebezpieczne, tym bardziej, że jak wskazaliśmy, na podstawie formuł kontraktowych w krótkim czasie, przekładało się to na ceny w dominujących kontraktach długoterminowych.

Możemy powiedzieć na pewno, że ceny na poziomie 10 EUR/MWh były zbyt niskie i nie mogły utrzymać się w dłuższym okresie czasu!

Jednak jeśli cena gazu ok. 20-25 EUR/MWh jest ceną pokrywającą koszty to dlaczego w dniu 20 grudnia osiągnęliśmy na giełdach europejski poziom ponad 140 EUR/MWh, który co prawda spadł później w okolice 65 EUR/MWh i dzisiaj waha się w okolicach 90 EUR/MWh ?

Nie umiem odpowiedzieć na to pytanie, podobnie jak żaden analityk nie pokusi się o pewne przewidywania cen w dniu jutrzejszym i następnych.

Jeszcze kilka miesięcy temu wiarygodnym przybliżeniem ceny spotowej gazu była cena umożliwiająca tzw fuel switching czyli równoważenie kosztów wytwarzania kosztów wytwarzania energii elektrycznej w elektrowniach gazowych i węglowych. Podstawą działania tej metody kalkulacji była techniczna możliwość zastępowania produkcji gazowej produkcją z węgla w przypadku, gdy ceny gazu stawały się zbyt wysokie. Powrót do produkcji gazowej był możliwy przy spadku cen gazu.

O ile w Polsce taka zamienność produkcji nie jest wykonalna ze względu na mały park elektrowni gazowych to możliwość odpowiedniego arbitrażu np. w Niemczech była istotnym czynnikiem stabilizującym giełdowe ceny gazu.

Jednak ostatnio ten hamulec cenowy przestał funkcjonować i ceny energii z elektrowni gazowych znacznie przewyższają ceny z węgla.

Stabilność i przewidywalność cen gazu w oparciu o technicznie uzasadnione formuły odeszła. Być może na zawsze i pozostała nam tylko gra rynkowa.

A rynek to podaż i popyt. 

Co wydarzyło się tutaj w roku 2021?

Po pierwsze znacznie zmalało wydobycie gazu w Unii Europejskiej+ szelfie kontynentalnym Wlk Brytanii. Wg oceny ekspertów zmniejszenie w pierwszych 11 miesiącach 2021 to mogło wynieść nawet ok. 16,2 mld m3 w stosunku do analogicznego okresu przed pandemią tj. roku 2019.

Spadek o 14,2 mld m3 zanotował też import rurociągami , przy czym w tym przypadku spadek importu z Rosji wynoszący ok. 36 mld m3 został częściowo zrekompensowany przez wzrost importu z Norwegii i Afryki Północnej.

Z kolei spadek importu gazu LNG wyniósł ok. 13,8 mld m3.

Powyższe liczby należy analizować w kontekście wielkości zużycia gazu który dla EU i Wlk. Brytanii wyniósł w okresie 11 m-cy 2021 ok. 426 mld m3 tj mniej o 11 mld m3 niż w roku 2019.

Zaspokojenie popytu na tym poziomie było możliwe tylko w wyniku częściowego opróżnienia magazynów gazu, których poziom wypełnienia był o 32 mld m3 niższy niż w analogicznym okresie roku 2019.

Powyższe liczby nie zostały przytoczone jako uzasadnienia dla obecnego poziomu cen gazu na rynku europejskim, czy krajowym. Na ich podstawie widać jednak, że europejski rynek gazowy wkroczył w okres silnych turbulencji.

Zmiany w zakresie popytu wynikają na pewno ze zmian aktywności gospodarczej w wyniku pandemii koronawirusa. Z kolei zmiany w zakresie podaży są też wynikiem działań największego dostawcy czyli Rosji. W tym przypadku możemy tylko spekulować, czy obecne działania polegające na zmniejszaniu eksportu do krajów Unii i niewątpliwie skutkująca wzrostem cen na rynkach giełdowych to tylko próba odrobienia strat z roku 2020, czy może także próba wykorzystania gazu dla celów politycznych.

O ile każdy z tych przypadków powinniśmy oceniać odmiennie to jednak nawet jeśli podejrzewamy działania motywowane politycznie to warto sobie uświadomić, że nie jest to „wojna” w pełnym wymiarze w sytuacji , gdyż nadal realizowane są wszystkie zawarte zobowiązania kontraktowe.

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka