Trwają spekulacje jak władza będzie dalej rozgrywała temat Zondacrypto. Przeważa pogląd, że temat będzie wyciekał miesiącami, w oczekiwaniu na pozytywny efekt sondażowy i, finalnie, wyborczy.
Bezsprzecznie Zonda przykleiła się do prawicowej opozycji i ma ją topić, unieważniając wszystkie wcześniejsze afery!
Jeśli opowiadana konsekwentnie, Zonda Krala może być w tym skuteczna. Gdzieś w tle rozwijać się pewnie będą wątki utraty majątku "inwestorów", którzy zapomnieli, że kasyno zawsze wygrywa oraz wątek znikniętego założyciela.
Obecnie najciekawszym narzędziem topienia opozycji jest wątek Zbigniewa Ziobry. Pytania o etykę, czy wręcz czerpanie korzyści z działalności przestępczej wydają się retoryczne w przypadku darowizny Krala i fundacyjnej pożyczki Ziobry. Ta pozycja jest chyba niemożliwa do obrony!
Przypadek Ziobry wydaje się szczytowym przykładem patologii władzy ... tak długo, jak nie sięgniemy do historii!
A tam aferałowie z Gdańska, nobilitujący niekonwencjonalne pozyskanie pierwszego miliona! A bliżej, fokarium przekręcające dziesiątki milionów lorda polnorda. Owszem! Społeczeństwo obywatelskie pokręciło wtedy nosem, ale wkrótce okazało się, że nic się nie stało i potwierdzona została teoria względności ... win!
Osobiście nie mam wiele wyrozumiałości dla złodziei i hochsztaplerów. Czy dlatego, że wiele lat temu, w radosnym okresie Lewandowskiego i Bieleckiego, miałem swoje okazje, których nie wykorzystałem?
Mój państwowy długopis miał wtedy wielomilionową wartość i ... ? Ludzie czynu mogliby powiedzieć, że "siedzę w kącie i mam za złe" bo nikt nie przyszedł z odpowiednią propozycją!
Więc brzydzą mnie Lewandowski i Giertych nawet jeśli przyjmuję do wiadomości, że nigdy nie stali się winni zgodnie z kanonami prawa!
Z Ziobrą mam dylemat! Chociaż nie spodziewam się porannego wjazdu służb to jednak rozważam kwestie moralne, gdyby samemu przyszło mi uciekać przed napaleńcami. Czy jednak poszedłbym tak daleko, żeby prosić o pieniądze prawnika znikniętego biznesmana? Kiedy to uzasadniona obrona konieczna, a kiedy przekroczenie czerwonej linii?
Chyba z ostateczną oceną poczekam na kolejne przecieki!
A póki co pozostanę z pytaniem: czy źle tylko ukraść pierwszego bitcoina, czy dotyczy to, w równym stopniu, pierwszego miliona, Kasprzyka, foki i wielu, wielu innych?


Komentarze
Pokaż komentarze (4)