W poprzedniej notce starałem się wskazać na ekonomiczne okoliczności rządowego rozwiązania w zakresie czasowej obniżki cen paliw.
Nie twierdzę, że oczekuję lektury moich notek w kręgach polityków i ekonomistów, ale jestem przytłoczony kiedy w dzisiejszych programach telewizyjnych jedynym poruszanym aspektem jest kwestia, czy Tusk dowalił, czy Prezydent umiejętnie zszedł z linii ciosu.
Więc może jeszcze raz już bardzo łopatologicznie o ekonomii?
1) Jeśli, podobno, poziom marż nieuzasadnienie wysoki to dlaczego nie jest to przedmiotem kontroli UOKiK i NiK?
2) Skoro działanie prawa wstecz jest dobre to jaka analiza pokazała, że zatrzymanie przez Orlen 52% nadmiarowych marż ( bo to wynika z matematyki rozwiązania rządowego) Orlen jest optymalne i dobre?
3) Rządowe rozwiązanie w żaden sposób nie zapobiega potencjalnemu dalszemu wzrostowi marży Orlenu. Więc czego spodziewa się rząd w tym zakresie i dlaczego?
4) Wg jakiego algorytmu Motyka wylicza cenę max na stacjach benzynowych i jak na bieżąco bada zachowanie i prawidłowość cen rafineryjnych i hurtowych Orlen
Dlaczego nie pytacie?
PS
Jeśli okres pobierania daniny od Orlen nie został zmieniony, w stosunku do pierwotnej propozycji, to czemu dzisiaj Motyka opowiada, że "opóźnienie" Prezydenta kosztowało 2 mld PLN? Kogo? Jakieś wyliczenia, czy tylko jakiś "pogłos"?


Komentarze
Pokaż komentarze (1)