TNYT/ Zła krew między USA a Chinami komplikuje wysiłki w celu uzyskania sprzętu medycznego tam, gdzie jest potrzebny.
Amerykańskiemu personelowi medycznemu z pierwszej linii desperacko brakuje masek i sprzętu ochronnego podczas walki z rozprzeniającym się koronawirusem. Chiny, jak dotąd największy na świecie producent takiego sprzętu, zwiększyły produkcję fabryczną i teraz sygnalizują, że chcą pomóc.
Dotarcie do ofert nie będzie łatwe. Coraz bardziej napięte stosunki między Waszyngtonem a Pekinem komplikują wysiłki w celu dostarczenia chińskich masek do amerykańskich klinik i szpitali.
W istocie oba kraje, które dopiero niedawno osiągnęły rozejm w wojnie handlowej prezydenta Trumpa, mają podobne problemy. Oba stają w obliczu trudnych pytań dotyczących błędów popełnionych w odpowiedzi na wybuch epidemii.(...)
Administracja Trumpa sygnalizuje, że kupowanie chińskich masek, fartuchów, gogli i innego sprzętu nie jest zbyt honorowe. Jednocześnie, Peter Navarro, wyższy urzędnik handlowy administracji Trumpa oświadczył, że sprzeciwi się wszelkim chińskim próbom przekształcenia dostaw w paszę dla propagandy, która wzmocni wizerunek Chin w kraju i za granicą.
„Obecnie moim zadaniem w Białym Domu jest pomoc w znalezieniu wszystkiego, czego potrzebują Amerykanie, i kupienie ich z dowolnego miejsca, a jeśli będziemy musieli wysłać samolot, aby je zdobyć, zrobimy to, używając całej siły rząd i firm prywatnych- powiedział w wywiadzie pan Navarro


Komentarze
Pokaż komentarze (2)