Le Parisien/ Dwóch paryskich kupców znalazło właściwy sposób uczczenia 200 rocznicy śmierci Napoleona. Zaoferowali swoim klientom kolorowe repliki długich skarpet cesarza. Firma pończosznicza specjalizująca się w produkcji skarpet 3 tygodnie temu kupiła na aukcji autentyczne jedwabne pończochy Cesarza. 10000 euro za parę, długo przechowywaną w muzeum w Monako, za rozsądną cenę, gdy ma się na uwadze zrobienie ze skarpet biznesu.
Oferują zatem swoim klientom dokładne repliki tych cesarskich pończoch z jedwabiu i szkockiej nici. Konsul czerwony, granatowy grenadier, zieleń Gwardii Cesarskiej, biel ozdobiona czerwonym znakiem, przywołującym ranę Napoleona w bitwie pod Essling, wreszcie biała para jedwabiu przypomina koronację 1804 roku. Kiedy dwieście lat po śmierci cesarza, cieszymy się fetyszem swoich skarpet i podkolanówek, bez wątpienia czujemy, że Napoleon jest wiecznie żywy lub, że jego duch spoczywa w naszych butach.


Komentarze
Pokaż komentarze